Łukasz Janoszka: Zawiedliśmy, pozostaje nam tylko przeprosić kibiców
29.04.2013
- Bardzo słabo weszliśmy w ten mecz, zwłaszcza pierwsza połowa była bardzo słaba w naszym wykonaniu. Po przerwie coś drgnęło i mieliśmy swoje okazje, niestety zabrakło nam przede wszystkim skuteczności, bo gdybyśmy wykorzystali jedną z tych sytuacji, które sobie stworzyliśmy, to mecz mógł się potoczyć różnie, ale nie ma co gdybać - powiedział po derbach kapitan "Niebieskich". - Przegrywamy 0-2 i jest nam przykro z tego powodu - dodał.
Janoszka miał udział przy golu na 1-0. To on odpowiadał za tego zawodnika, który otworzył wynik spotkania. - Przy rzucie rożnym miałem kryć Bartka Kopacza, ale wyskoczył wyżej ode mnie i trafił do siatki. Moja bramka, biorę ją na siebie. Nie ma wytłumaczenia - nie szukał usprawiedliwień piłkarz Ruchu.
Derby to prestiżowy pojedynek, jednak Janoszka, zapytany o to, czy zamieniłby dwie wcześniejsze wygrane na zwycięstwo w Zabrzu, przyznał, że nie. - W naszej sytuacji najważniejszy jest końcowy rezultat i miejsce, jakie zajmiemy na koniec sezonu. Zawiedliśmy w tym meczu i ta porażka dotyka nas dogłębnie. Pozostaje nam tylko przeprosić kibiców, bo na pewno liczyli na inny mecz i wynik w naszym wykonaniu - zakończył Janoszka.
Janoszka miał udział przy golu na 1-0. To on odpowiadał za tego zawodnika, który otworzył wynik spotkania. - Przy rzucie rożnym miałem kryć Bartka Kopacza, ale wyskoczył wyżej ode mnie i trafił do siatki. Moja bramka, biorę ją na siebie. Nie ma wytłumaczenia - nie szukał usprawiedliwień piłkarz Ruchu.
Derby to prestiżowy pojedynek, jednak Janoszka, zapytany o to, czy zamieniłby dwie wcześniejsze wygrane na zwycięstwo w Zabrzu, przyznał, że nie. - W naszej sytuacji najważniejszy jest końcowy rezultat i miejsce, jakie zajmiemy na koniec sezonu. Zawiedliśmy w tym meczu i ta porażka dotyka nas dogłębnie. Pozostaje nam tylko przeprosić kibiców, bo na pewno liczyli na inny mecz i wynik w naszym wykonaniu - zakończył Janoszka.
Polecane
Ekstraklasa