Łukasz Janoszka: Wszyscy zaprezentowaliśmy się na dobrym poziomie
30.10.2013
Janoszka najpierw wyrównał w pierwszej połowie a później zdobył trafienie ‘’do szatni’’. W drugiej części po dośrodkowaniu Starzyńskiego z rzutu rożnego, Janoszka skompletował hattricka. - To nie był przecież łatwy mecz. Musieliśmy się naharować, napracować, pokazać charakter. Zaangażowania nam nie zabrakło, a że dołożyliśmy do tego grę w piłkę, możemy się cieszyć z dobrego wyniku. Właściwie zagraliśmy dokładnie tak jak sobie zakładaliśmy dzięki temu wynik jest tak pozytywny dla nas – analizuje mecz popularny ,,Ecik”.
-Mogliśmy strzelić więcej bramek, bo momentami zdominowaliśmy przeciwnika i stwarzaliśmy sobie kolejne okazje. Myślę jednak, że na wynik nikt nie będzie narzekał – z uśmiechem dodaje zawodnik Ruchu.
Mecz z Koroną był szczególnym także dla Łukasza Surmy, który liczbą 428 spotkań w Ekstraklasie, awansował na drugie miejsce w klasyfikacji ilości rozegranych spotkań, na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. -Wszyscy mówią, że mam już swoje lata natomiast ja chyba pokazałem dziś że mimo tego wieku z powodzeniem konkuruję z młodszymi od siebie zawodnikami. A czy będę atakował pozycję lidera tej klasyfikacji? Podchodzę do tego bardzo spokojnie. W futbolu nawet tydzień to dużo czasu, więc trudno wybiegać tak daleko w przód – przyznaje Surma.
Pomocnik chorzowian jest zadowolony z przebiegu gry i podkreśla fakt, że drugie 45 minut było toczone po myśli podopiecznych Jana Kociana. - Udało się wyrównać, do przerwy prowadziliśmy 2:1. To też istotne, bo gdyby utrzymało się 1:0 to po zmianie stron byłoby dużo ciężej. A tak to druga odsłona to już pełna kontrola meczu w naszym wykonaniu. Raz graliśmy z kontry, raz w ataku pozycyjnym. Zaprezentowaliśmy dużą różnorodność gry i stąd te bramki – zakończył 36-latek.
-Mogliśmy strzelić więcej bramek, bo momentami zdominowaliśmy przeciwnika i stwarzaliśmy sobie kolejne okazje. Myślę jednak, że na wynik nikt nie będzie narzekał – z uśmiechem dodaje zawodnik Ruchu.
Mecz z Koroną był szczególnym także dla Łukasza Surmy, który liczbą 428 spotkań w Ekstraklasie, awansował na drugie miejsce w klasyfikacji ilości rozegranych spotkań, na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. -Wszyscy mówią, że mam już swoje lata natomiast ja chyba pokazałem dziś że mimo tego wieku z powodzeniem konkuruję z młodszymi od siebie zawodnikami. A czy będę atakował pozycję lidera tej klasyfikacji? Podchodzę do tego bardzo spokojnie. W futbolu nawet tydzień to dużo czasu, więc trudno wybiegać tak daleko w przód – przyznaje Surma.
Pomocnik chorzowian jest zadowolony z przebiegu gry i podkreśla fakt, że drugie 45 minut było toczone po myśli podopiecznych Jana Kociana. - Udało się wyrównać, do przerwy prowadziliśmy 2:1. To też istotne, bo gdyby utrzymało się 1:0 to po zmianie stron byłoby dużo ciężej. A tak to druga odsłona to już pełna kontrola meczu w naszym wykonaniu. Raz graliśmy z kontry, raz w ataku pozycyjnym. Zaprezentowaliśmy dużą różnorodność gry i stąd te bramki – zakończył 36-latek.
Polecane
Ekstraklasa