Łukasz Janoszka spotka dzisiaj w Kielcach starego kumpla
16.03.2013
Foszmańczyk to wychowanek MOSM-u Bytom. W swojej karierze zaliczył kilka zespołów z naszego województwa, m.in. Raków Częstochowa czy Ruch Radzionków. Pierwszy kontakt z seniorskim futbolem miał jednak przy Cichej. - Spędziłem w Ruchu kilka lat, gdy zaczynałem przygodę z piłką, ale tak szczerze - dzisiejszy mecz będzie jak każdy inny. Nie nastawiam się do niego specjalnie - przyznaje gracz Korony.
Foszmańczyk przebywał w Chorzowie w okresie, w którym "Niebieskim" nie wiodło się najlepiej. - To były ciężkie czasy, Ruch spadł z ekstraklasy. Ale mnie osobiście problemy finansowe nie dotykały. Byłem młodym chłopakiem, który wchodził do drużyny. Wiem, że starsi zawodnicy mieli duże zaległości. My, młodzi, nie patrzyliśmy na to, nam dużą radość sprawiało to, że możemy przebywać razem z takimi piłkarzami - wspomina gracz Korony. - Atmosfera w szatni była naprawdę fajna - dodaje.
Mimo że Foszmańczyk odszedł z Ruchu siedem lat temu, w obecnym składzie chorzowian znajduje jeszcze zawodników, z którymi miał okazję grać w jednej drużynie. Jednym z nich jest Łukasz Janoszka. - "Trzymaliśmy się" z "Ecikiem", który też jako młody wchodził do składu. Byli jeszcze Marcin Malinowski i Marek Szyndrowski, ale oni po drodze jeszcze zahaczyli o innego zespoły, a po czasie wrócili do Chorzowa - wylicza piłkarz.
Zawodnik Korony zdaje sobie sprawę, że nie można się sugerować pozycją Ruchu w tabeli. Zresztą w tym przypadku podobnie wygląda sprawa z kielczanami. - Na naszym przykładzie mogę powiedzieć, że miejsce w lidze może być bardzo łudzące i niekoniecznie musi odpowiadać stanowi drużyny. My też nie czujemy się na pozycję, w której jesteśmy. W Chorzowie pewnie uważają tak samo. Przy Cichej były większe aspiracje, ale szybko trzeba było zweryfikować plany. Teraz jednak wszystko idzie już w dobrym kierunku - mówi Foszmańczyk.
Gospodarze dzisiejszego meczu znani są z tego, że nóg nie odstawiają. Piłkarzom Leszka Ojrzyńskiego w niektórych potyczkach może brakować umiejętności, ale na pewno nie ducha walki. - Na Śląsku też nikt nie odpuszcza na boisku. Mimo że w Ruchu nie ma dużo chłopaków z regionu, to jednak z pewnością mecz będzie się charakteryzował dużą walką na boisku, bo my też nie odpuszczamy. Gramy twardo, ale nie ostro. Jeśli chodzi o nas, to do tego dołączymy dobrą grę - zapowiada Foszmańczyk.
Korona Kielce - Ruch Chorzów
sobota, 13:30
sędziuje Krzysztof Jakubik (Siedlce)
Foszmańczyk przebywał w Chorzowie w okresie, w którym "Niebieskim" nie wiodło się najlepiej. - To były ciężkie czasy, Ruch spadł z ekstraklasy. Ale mnie osobiście problemy finansowe nie dotykały. Byłem młodym chłopakiem, który wchodził do drużyny. Wiem, że starsi zawodnicy mieli duże zaległości. My, młodzi, nie patrzyliśmy na to, nam dużą radość sprawiało to, że możemy przebywać razem z takimi piłkarzami - wspomina gracz Korony. - Atmosfera w szatni była naprawdę fajna - dodaje.
Mimo że Foszmańczyk odszedł z Ruchu siedem lat temu, w obecnym składzie chorzowian znajduje jeszcze zawodników, z którymi miał okazję grać w jednej drużynie. Jednym z nich jest Łukasz Janoszka. - "Trzymaliśmy się" z "Ecikiem", który też jako młody wchodził do składu. Byli jeszcze Marcin Malinowski i Marek Szyndrowski, ale oni po drodze jeszcze zahaczyli o innego zespoły, a po czasie wrócili do Chorzowa - wylicza piłkarz.
Zawodnik Korony zdaje sobie sprawę, że nie można się sugerować pozycją Ruchu w tabeli. Zresztą w tym przypadku podobnie wygląda sprawa z kielczanami. - Na naszym przykładzie mogę powiedzieć, że miejsce w lidze może być bardzo łudzące i niekoniecznie musi odpowiadać stanowi drużyny. My też nie czujemy się na pozycję, w której jesteśmy. W Chorzowie pewnie uważają tak samo. Przy Cichej były większe aspiracje, ale szybko trzeba było zweryfikować plany. Teraz jednak wszystko idzie już w dobrym kierunku - mówi Foszmańczyk.
Gospodarze dzisiejszego meczu znani są z tego, że nóg nie odstawiają. Piłkarzom Leszka Ojrzyńskiego w niektórych potyczkach może brakować umiejętności, ale na pewno nie ducha walki. - Na Śląsku też nikt nie odpuszcza na boisku. Mimo że w Ruchu nie ma dużo chłopaków z regionu, to jednak z pewnością mecz będzie się charakteryzował dużą walką na boisku, bo my też nie odpuszczamy. Gramy twardo, ale nie ostro. Jeśli chodzi o nas, to do tego dołączymy dobrą grę - zapowiada Foszmańczyk.
Korona Kielce - Ruch Chorzów
sobota, 13:30
sędziuje Krzysztof Jakubik (Siedlce)
Polecane
Ekstraklasa