Łukasz Janoszka: Ruch nie powiedział jeszcze ostatniego słowa

16.04.2014
Przed transferem do lubińskiego Zagłębia był jedną z ważniejszych postaci w chorzowskim Ruchu. W Lubinie Łukasz Janoszka swojego miejsca jeszcze na wysokim poziomie nie odnalazł.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Pierwsze cztery miesiące w nowym klubie dla Łukasza Janoszki nie są zbyt udane. Były pomocnik Ruchu z rzadka pojawiał się na boisku, bo co rusz borykał się z problemami zdrowotnymi. Dla „Ecika” sezon zresztą już się skończył, gdyż czeka go operacja przepukliny i długa rehabilitacja. – Do pełni sił powinienem powrócić za dwa i pół, maksymalnie trzy miesiące – wyjaśnia pomocnik Zagłębia.

Kibice Ruchu Chorzów mówią, że piłkarzy, którzy odchodzą z tego klubu dotyka klątwa... – Gdy jeszcze grałem w Chorzowie, to często słyszałem te opinie, że zawodnicy którzy w Ruchu odgrywali ważne role, po zmianie klubu mają problemy, na początku grają słabo lub nie grają regularnie. Ja nie nazwałbym tego klątwą. Po prostu muszę się dokładnie wyleczyć – uważa Janoszka.

Co sądzi o postawie swojego byłego klubu? – Zajmują świetne miejsce i z pewnością nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Mocno będę trzymał kciuki za „Niebieskich” – podkreśla zawodnik.  
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również