Łukasz Janoszka: Chcemy wygrać, by uczcić Gerarda Cieślika!

05.11.2013
Zawisza Bydgoszcz - podobnie jak Ruch - zanotował słaby początek sezonu. Jednak dzisiejsi rywale mają w tych rozgrywkach sporo wspólnego - rozkręcają się z każdym kolejnym spotkaniem...
Obie drużyny przed wtorkowym pojedynkiem legitymują się dobrymi passami. Ruch nie przegrał w lidze od 15 września , Zawisza z kolei wygrał ostatnie trzy spotkania i to nie z byle kim - gracze Ryszarda Tarasiewicza odprawili bowiem z kwitkiem drużyny Wisły Kraków, Śląska Wrocław i Legii Warszawa. - Passa Ruchu robi wrażenie, ale my też jesteśmy na fali wznoszącej. Mamy drużynę, która spokojnie może pokusić się o zwycięstwo, a poza tym każda seria jest do przerwania - mówi przed spotkaniem Igor Lewczuk, były obrońca "Niebieskich".

Chorzowianom do pełni szczęścia brakuje zwycięstwa na własnym stadionie. W tym sezonie udało się to tylko raz - w 4. kolejce przy Cichej poległa Legia Warszawa. Ponadto dzisiejsi gospodarze zanotowali w meczach u siebie jedną porażkę i aż pięć remisów. Obrońcy Ruchu szczególną uwagę będą musieli zwrócić na duet Vahan Gevorgyan - Luis Carlos. To właśnie ta dwójka załatwiła ostatnie trzy zwycięstwa bydgoszczanom. Obaj w tych spotkaniach zdobyli po trzy gole.

W ekipie Jana Kociana rozstrzelał się za to Łukasz Janoszka, który w poprzedniej kolejce popisał się hat trickiem w Kielcach. "Ecik" podkreśla, że zwycięstwo jest dziś podwójnie ważne - piłkarze Ruchu chcą zdobyć trzy punkty i uczcić tym samym pamięć zmarłego Gerarda Cieślika - wielkiego człowieka, piłkarza, legendy chorzowskiego klubu. - Chcemy zagrać najlepiej jak potrafimy. Bardzo chcielibyśmy wygrać i oddać to zwycięstwo śp. Gerardowi Cieślikowi - przyznaje Janoszka.

- W obliczu tego niezwykle smutnego w dziejach klubu wydarzenia, jakim jest śmierć Legendy wierzymy, że jesteśmy w stanie uczcić Jego pamięć sukcesem sportowym - dodaje Dariusz Fornalak, asystent Jana Kociana.

W zespole gości występuje trzech byłych zawodników Ruchu. Igor Lewczuk, Piotr Petasz i... Paweł Abbott. Ten ostatni na pewno nie pojawi się dziś na murawie przy Cichej. Napastnik, który w Chorzowie był uwielbiany, w jednej chwili przekreślił całe zaufanie kibiców. Podczas fety z okazji awansu Zawiszy do ekstraklasy stwierdził, że "przeprasza, że był w Ruchu, ale cóż - takie życie".

Jeśli chodzi o absencję - Jan Kocian nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Artura Gieragi, Kamila Włodyki i Marka Zieńczuka, Ryszard Tarasiewicz z Abbotta, Łukasza Skrzyńskiego i Bernarda Vasconcelosa.

Ruch Chorzów - Zawisza Bydgoszcz
wtorek, 18:00
Sędzia Jarosław Rynkiewicz (Zielona Góra).
autor: Jacek Tarasiewicz

Przeczytaj również