Łukasz Burliga: Przeprowadzka do Ruchu to krok do przodu
21.07.2011
Co ciekawe, pierwszy raz do zespołu "Niebieskich" był przymierzany cztery lata temu. - Wystąpiłem w sparingu z GKS-em Jastrzębie - wspomina Burliga. Duszan Radolsky, ówczesny trener Ruchu, chciał by zawodnik Wisły wzmocnił drużynę z Młodej Ekstraklasy. Ostatecznie został w Krakowie. Przez te cztery lata nie zdołał się przebić do pierwszego składu.
- Rozegrałem tylko 9 spotkań w ekstraklasie. W dodatku Wisła nie chciała mnie wypożyczać, bo nie miała zbyt licznej kadry. A oferty były... - wspomina 23-latek. Udało się w końcu na pół roku "zakotwiczyć" w Świnoujściu. - Gra we Flocie była dobrym doświadczeniem. Występowałem regularnie, posmakowałem seniorskiej piłki, która jest jednak inna niż ta młodzieżowa. Teraz dostałem zgodę na przyjazd do Ruchu. Cieszę się. Sądzę, że to będzie dla mnie krok do przodu - dodaje.
Waldemar Fornalik i działacze Ruchu liczą, że Burliga wzmocni rywalizację na bokach obrony. - Chcieliśmy pozyskać Łukasza od dłuższego czasu. Wisła nie wydawała zgody. Udało się dojść do porozumienia dopiero teraz - stwierdza dyrektor Mirosław Mosór. Dodajmy, że piłkarz zostanie wypożyczony na rok, z opcją pierwokupu.
- Rozegrałem tylko 9 spotkań w ekstraklasie. W dodatku Wisła nie chciała mnie wypożyczać, bo nie miała zbyt licznej kadry. A oferty były... - wspomina 23-latek. Udało się w końcu na pół roku "zakotwiczyć" w Świnoujściu. - Gra we Flocie była dobrym doświadczeniem. Występowałem regularnie, posmakowałem seniorskiej piłki, która jest jednak inna niż ta młodzieżowa. Teraz dostałem zgodę na przyjazd do Ruchu. Cieszę się. Sądzę, że to będzie dla mnie krok do przodu - dodaje.
Waldemar Fornalik i działacze Ruchu liczą, że Burliga wzmocni rywalizację na bokach obrony. - Chcieliśmy pozyskać Łukasza od dłuższego czasu. Wisła nie wydawała zgody. Udało się dojść do porozumienia dopiero teraz - stwierdza dyrektor Mirosław Mosór. Dodajmy, że piłkarz zostanie wypożyczony na rok, z opcją pierwokupu.
Polecane
Ekstraklasa