Lucjan Brychczy: Byłem kibicem Ruchu i chciałem w nim grać!

06.04.2012
Lucjan Brychczy, legendarny piłkarz Legii Warszawa, ale pochodzący ze Śląska, strzelił Ruchowi Chorzów aż 19 bramek. "Kici" przed jutrzejszym meczem większe szanse daje drużynie ze stolicy.
- Byłem kibicem Ruchu i chciałem być zawodnikiem tej drużyny. W 1952 roku po igrzyskach w Helsinkach, do ŁTS-u Łabędy, w którym wówczas grałem, przyjechał Gerard Cieślik. Wpadłem mu w oko i zostałem zaproszony na testy do Chorzowa. Nie znalazłem jednak uznania u ówczesnych włodarzy Ruchu. Zamiast do Chorzowa trafiłem do Warszawy - wspomina.

Brychczy porównuje ówczesne drużyny warszawską i chorzowską. - Legia i Ruch grały techniczną piłkę, jednak my byliśmy bardziej skuteczni. Nasze mecze były z reguły zacięte. Pamiętam, że kiedyś wygraliśmy 6-0, a ja zdobyłem trzy bramki - dodaje.

Jak natomiast jego zdaniem będzie jutro? - Uważam, że Legia ma obecnie więcej klasowych zawodników, za to Ruch posiada solidnych rzemieślników. Chorzowska drużyna ma solidną defensywę i dobrych napastników - Arkadiusza Piecha oraz  Macieja Jankowskiego. Legia gra u siebie i to stawia ją w roli faworyta - kończy Lucjan Brychczy.
źródło: SportSlaski.pl / Dziennik Zachodni

Przeczytaj również