Lokalni rywale wprawiali GieKSę w kompleksy. Jak będzie teraz?

02.08.2018
W poprzednim sezonie GKS Katowice kompletnie nie radził sobie z lokalnymi rywalami. Piątkowy przeciwnik - GKS Tychy - dwukrotnie ograł katowiczan.
Press Focus
Spotkania z lokalnymi rywalami dla wielu kibiców należą do najważniejszych w całym sezonie. To po wygranych derbach fani mogą z dumą iść do pracy, w której współpracownicy trzymają za inny zespół. W poprzednich rozgrywkach sympatycy GKS-u Katowice nie mieli zbyt wielu powodów do zadowolenia. W potyczkach z GKS-em Tychy, Zagłębiem Sosnowiec, Ruchem Chorzów i Podbeskidziem Bielsko-Biała ich zawodnicy zdobyli zaledwie dziewięć punktów. Dwa razy wygrali z "Góralami" i raz z sosnowiczanami. Pozostałe starcia kończyły się bolesnymi - mimo że nie wysokimi - porażkami.

Co innego w Tychach. GKS w pojedynkach z GKS-em Katowice, Zagłębiem, Ruchem i Podbeskidziem spisywał się znacznie lepiej - nie przegrał ani jednego meczu, cztery wygrał i cztery zremisował, co dało 16 punktów. Z katowiczanami  tyszanie wygrali 1:0 przed własną publicznością i 2:1 przy Bukowej, co w efekcie spowodowało, że to tyska ekipa zakończyła sezon na wyższym miejscu. A fani katowickiej drużyny śmiało mogą mówić, że to właśnie przegranymi z lokalnymi rywalami stracili szanse na awans do Lotto Ekstraklasy.

GieKSa w dopiero rozkręcających się rozgrywkach zdążyła już przegrać z Podbeskidziem. Humory kibicom poprawiła wyjazdowa wygrana z Łódzkim Klubem Sportowym. Tyszanie zaczęli gorzej, a na pewno bardziej pechowo. W pierwszym spotkaniu przegrali z Odrą Opole 1:2 po golu w ostatnich fragmentach spotkania, a przed tygodniem zremisowali z Chrobrym Głogów, po... rzucie karnym w doliczonym czasie gry.

GKS Katowice - GKS Tychy
Piątek, 20:30
 
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również