Limanovia - Zagłębie 3-4. Z piekła do nieba!
22.03.2015
Wydarzenie:
Sosnowiczanie zafundowali swoim sympatykom prawdziwą nerwówkę i podróż z kibicowskiego piekła do nieba. Zespół Roberta Stanka i Artura Derbina przegrywał 0-2 tracąc bramki w ciągu trzech minut pierwszej połowy. Na wielką pochwalę zasługuje jednak fakt, że piłkarze Zagłębie jeszcze przed przerwą wyszli na prowadzenie. Pomiędzy 37. a 44. minutą "Zagłębiacy" strzelili trzy bramki.
Bohater:
Hubert Tylec. Pozostający dotychczas nieco w cieniu Jakuba Araka, napastnik Zagłębia w końcu pokazał pełnię swoich możliwości. Strzelił dwie bardzo ważne bramki tuż przed przerwą. Najpierw doprowadził do wyrównania, a następnie wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
Co ciekawego?
- Sędzia w tym meczu podyktował aż 3 rzuty karne. Dwa dla gospodarzy i jeden dla przyjezdnych.
- Drugi mecz pod wodzą duetu trenerskiego Stanek-Derbin i druga wygrana Zagłębia. Obiecujący początek.
- Żółtą kartką został ukarany rezerwowy bramkarz Limanovii.
- Zagłębie przegrywając 0-2 wyszło na prowadzenie 4-2.
- Sosnowiczanie tracą już tylko dwa punkty do miejsca premiowanego awansem.
Limanovia Limanowa - Zagłębie Sosnowiec 3-4 (2-3)
1-0 Martin Pribula 28 min. (karny)
2-0 Łukasz Wolsztyński 30 min.
2-1 Sebastian Dudek 37 min. (karny)
2-2 Hubert Tylec 39 min.
2-3 Hubert Tylec 44 min.
2-4 Mateusz Wrzesień 74 min.
3-4 Martin Pribula 83 min. (karny)
Sosnowiczanie zafundowali swoim sympatykom prawdziwą nerwówkę i podróż z kibicowskiego piekła do nieba. Zespół Roberta Stanka i Artura Derbina przegrywał 0-2 tracąc bramki w ciągu trzech minut pierwszej połowy. Na wielką pochwalę zasługuje jednak fakt, że piłkarze Zagłębie jeszcze przed przerwą wyszli na prowadzenie. Pomiędzy 37. a 44. minutą "Zagłębiacy" strzelili trzy bramki.
Bohater:
Hubert Tylec. Pozostający dotychczas nieco w cieniu Jakuba Araka, napastnik Zagłębia w końcu pokazał pełnię swoich możliwości. Strzelił dwie bardzo ważne bramki tuż przed przerwą. Najpierw doprowadził do wyrównania, a następnie wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
Co ciekawego?
- Sędzia w tym meczu podyktował aż 3 rzuty karne. Dwa dla gospodarzy i jeden dla przyjezdnych.
- Drugi mecz pod wodzą duetu trenerskiego Stanek-Derbin i druga wygrana Zagłębia. Obiecujący początek.
- Żółtą kartką został ukarany rezerwowy bramkarz Limanovii.
- Zagłębie przegrywając 0-2 wyszło na prowadzenie 4-2.
- Sosnowiczanie tracą już tylko dwa punkty do miejsca premiowanego awansem.
Limanovia Limanowa - Zagłębie Sosnowiec 3-4 (2-3)
1-0 Martin Pribula 28 min. (karny)
2-0 Łukasz Wolsztyński 30 min.
2-1 Sebastian Dudek 37 min. (karny)
2-2 Hubert Tylec 39 min.
2-3 Hubert Tylec 44 min.
2-4 Mateusz Wrzesień 74 min.
3-4 Martin Pribula 83 min. (karny)
Limanovia: Mika - Basta (68. Żołądź), Bierzało, Kulewicz, Derbich - Atanasov, Koman, Pribula, Poliacek (63. Grunt) - Ł.Wolsztyński (74. Majcher), R.Wolsztyński (63. Skiba).
Trener: Ryszard Wieczorek
Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński, Koprucki, Budek, Ninković - Matusiak Ż, Fonfara (84. Szatan) - Ryndak, Dudek (90. Zaradny), Tylec (64. Wrzesień) - Arak (67. Tumicz)
Trenerzy: Robert Stanek i Artur Derbin
Trenerzy: Robert Stanek i Artur Derbin
Polecane
II liga