Ligowe podsmowanie rundy: Piast Gliwice

13.11.2014
Jesienna część rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy jeszcze trwa lecz pierwsza runda rozgrywek de facto dobiegła końca. Za nami piętnaście kolejek rywalizacji. Każda ze śląskich drużyn miała już możliwość konfrontacji z wszystkimi potencjalnymi rywalami, pora więc pokusić się o pierwsze z wstępnych podsumowań tej części sezonu 2014/15. Przed Wami – Piast Gliwice.
Norbert Barczyk/pressfocus.pl
Najlepszy mecz
Trochę tych niezłych spotkań „Piastunki” zagrały. Gdyby nie to, nie byłoby pięciu ligowych zwycięstw i czterech remisów. Mimo wszystko najwyżej wypada ocenić wygraną 3-1 z mistrzami Polski, tym bardziej, że w tym spotkaniu gliwiczanie dosłownie zdominowali Legię, a Kamil Wilczek „rozstrzelał” Duszana Kuciaka. Na drugim miejscu prestiżowa wygrana w Zabrzu z Górnikiem.

Najsłabszy mecz
W tej kategorii także kilka wpadek się zespołowi Pereza Garcii przydarzyło. I choć to głównie na początku sezonu zespół ponosił najdotkliwsze porażki, najsłabiej wypadł chyba w konfrontacji z Koroną. Kielczanie byli wówczas w strefie spadkowej, nie prezentowali nic specjalnego i także w tym meczu niczego wielkiego w ich wykonaniu nie zobaczyliśmy. Piast zagrał jednak bojaźliwe, maksymalnie cofnięty do defensywy, czego efektem była minimalna ale jakże bolesna porażka 0-1, po naprawdę słabej grze.

Bohater
Kilku zawodników „Piastunek” może zakończoną rundę zaliczyć do udanych. Wyróżniali się Kornel Osyra, Adrian Klepczyński, Gerard Badia, Carles Marc czy Radosław Murawski ale najwięcej pochwał zebrał jednak Kamil Wilczek.
Gliwicki snajper zdobył w sumie sześć goli, w tym cennego hat-tricka z Legią. Do tego dorzucił jedną asystę, dzięki czemu jest aktualnie najefektywniejszym zawodnikiem Piasta po piętnastu kolejkach gier. Ciężko dziś wyobrazić sobie atak gliwiczan bez „człowieka w masce”.

Odkrycie
Tutaj stawiamy na wspomnianego wyżej Osyrę. Były defensor Zagłębia Lubin przebojem wszedł do podstawowego składu „Piastunek” i dziś to od niego trener zaczyna zestawianie defensywy swojego zespołu. O pozycję drugiego stopera walczą bardziej doświadczeni Horvath i Hebert. Do tego dochodzą dwie asysty w meczu z Podbeskidziem i otrzymujemy środkowego obrońcę idealnego. Przynajmniej w tej kategorii wiekowej.

Rozczarowanie
Piast ma za sobą parę świetnych występów i równocześnie kilka spektakularnych wtop. I chociaż w miarę upływu czasu forma zespołu zwyżkowała, a i miejsce w tabeli poprawiało się, to do samego końca nie udało się uzyskać niezbędnej do odnoszenia sukcesów stabilizacji.
Dopóki hiszpański szkoleniowiec nie wypracuje w zespole „Piastunek” równej, wysokiej dyspozycji, dopóty nie będzie można uniknąć skojarzenia słowa rozczarowanie z pojedynczymi występami gliwiczan.

Co ciekawego
- Najlepszym strzelcem zespołu jest, jak już wspomnieliśmy, Kamil Wilczek (6 bramek). Pozycja druga to Ruben Jurado (4), a trzecia Bartosz Szeliga (3).

- Gliwickim królem asyst pozostaje, jak przystało na klasowego pomocnika, Gerard Badia. Hiszpan czterokrotnie otwierał drogę do bramki swoim kolegom z zespołu.

- Za najbardziej faulującego piłkarza uchodzi za to... Radosław Murawski. No, przynajmniej w zakresie fauli zauważonych przez sędziów, gdyż to właśnie „Muraś” zebrał podczas minionej rundy najwięcej kartoników – 4 żółte.

- Żaden z graczy „Piastunek” nie zobaczył za to, w trakcie piętnastu kolejek sezonu 2014/15, kartki czerwonej.

- Najwięcej meczów w drużynie Piasta rozegrał kapitan zespołu. Adrian Klepczyński, jako jedyny podopieczny Angela Pereza Garcii, wystąpił we wszystkich ligowych spotkaniach od pierwszej do ostatniej minuty, co daje mu imponującą liczbę 1350 minut spędzonych na boisku.

- Najwyższą porażkę gliwiczanie ponieśli w inauguracyjnym meczu sezonu, z Lechem (0-4). Najbardziej okazała wygrana w lidze, to tryumf nad „czerwoną latarnią” tabeli – Zawiszą Bydgoszcz w stosunku 3-0. Nie można także zapominać o imponującym zwycięstwie z GKS-em Bełchatów (5-0), choć to akurat było spotkanie w ramach Pucharu Polski.
źródło: sportslaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również