Liga od kuchni: Szkoleniowcy

06.08.2015
Nowy sezon, to i nowi trenerzy. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich śląskich zespołów, części jednak jak najbardziej, więc postanowiliśmy przybliżyć i krótko przypomnieć, sylwetki kompletu szkoleniowców naszych zespołów na szczeblu centralnym rozgrywek. Przed Wami kolejna "Liga od kuchni".
SportSlaski.pl
Podbeskidzie Bielsko-Biała

Dariusz Kubicki
po raz drugi próbuje swoich sił pod Klimoczkiem. Wcześniej, w 2013 roku odszedł do Rosji po zaledwie czterech meczach w roli szkoleniowca "Górali". Na swoim koncie ma mistrzostwo Polski z Legią Warszawa, ale jako asystent Dragomira Okuki. Samodzielnie nie udało mu się sięgnąć po to trofeum. Poza ekipą "Wojskowych" prowadził takie kluby jak: Polonia Warszawa, Górnik Łęczna, Znicz Pruszków, Wisła Płock, Lechia Gdańsk czy ostatnio Olimpia Grudziądz. Poza granicami naszego kraju pracował tylko w Rosji. Dwukrotnie w jednym klubie - Sibirze Nowosibirsk. Najpierw w latach 2011-2012 był II trenerem, a później, po zostawieniu Podbeskidzia, objął posadę pierwszego trenera. Wiosną tego roku, po Czesławie Michniewiczu i Leszku Ojrzyńskim w Bielsku-Białej ponownie postawiono na byłego trenera Legii. Pracę zaczął po rundzie zasadniczej poprzedniego sezonu. Bielszczanie pod jego wodzą mieli zająć miejsce w okolicach 9. i pokazać, że słusznie do ostatniej kolejki walczyli o pozycję gwarantującą grę w grupie mistrzowskiej. Okazało się, że do przedostatniej serii gier walczyli, ale o utrzymanie. Teraz Podbeskidzie po trzech meczach ma na swoim koncie jeden punkt. Jego bilans w bielskim klubie to 2 zwycięstwa, 2 remisy i 6 porażek. 

Piast Gliwice

Radoslav Latal
był w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku idolem czeskich kibiców i piłkarzem rozpoznawalnym niemal na całym świecie. Wicemistrz Europy, wybrany do najlepszej jedenastki Euro 1996, zdobywca Pucharu UEFA z Schalke 04 Gelsenkirchen.
Wszystko to było jednak już wiele lat temu, a od kiedy tylko Czech rozpoczął trenerską karierę, tego typu sukcesów na próżno szukać w jego CV. Jedyny znaczącym trofeum jest Puchar Słowacji, wywalczony z MFK Koszyce w 2014 roku.
Kto wie być może bardziej spektakularne zwycięstwa wciąż są jeszcze przed Latalem? Być może rozpocznie je właśnie z gliwickim Piastem?
Gdy w końcówce poprzednich rozgrywek Czech przychodził na Okrzei, długo nie potrafił zaskarbić sobie sympatii miejscowych fanów. Zespół grał co najwyżej przeciętnie, z trudem zapewnił sobie utrzymanie w Ekstraklasie. Trener tłumaczył się potrzebami chwili i brakiem czasu na wypracowanie charakterystycznego stylu jego drużyny. Ostatnie występy niebiesko-czerwonych wskazują na zdecydowany postęp w grze „Piastunek”, co pozwala mieć nie pozbawioną podstaw nadzieję, iż Latal... po prostu wie co robi.

Górnik Zabrze

No właśnie... Kto jest trenerem Górnika? Wydawało się, że gdy tuż przed startem ligi ogłoszono tymczasową zgodę na prowadzenie zespołu dla Roberta Warzychy, to skończy się ciągnący od wielu miesięcy wątek szkoleniowy. W pierwszym spotkaniu z Wisłą Kraków wszystko było normalnie - Warzycha prowadził zespół, był na pomeczowej konferencji. Z kolei w Łęcznej... ponownie rolę pierwszego trenera oficjalnie pełnił Józef Dankowski, który również w Gliwicach musiał się tłumaczyć przed dziennikarzami z porażki. O co więc chodzi? Przy Roosevelta tłumaczą to zapisem w umowie z Warzychą. Tam bowiem widnieje funkcja dyrektora sportowego. A porządek w papierach musi być!
Jak więc odpowiedzieć na pytanie: kto jest pierwszym trenerem Górnika? Najlepiej... były piłkarz zabrzan. Zarówno Warzycha jak i Dankowski grali przy Roosevelta. Różnią się jednak stażem w trójkolorowych barwach - Dankowski grał przez osiem lat, a Warzycha - trzy. Warzycha zrobił też większą karierę za granicą. Grał na Wyspach Brytyjskich, Węgrzech, Stanach Zjednoczonych. Jest pierwszym Polakiem, który zdobył gola w Premier League. Dankowski - poza Polską - grał tylko przez jeden sezon w AE Larisa.

Zagłębie Sosnowiec

Artur Derbin. Robert Stanek. Tomasz Łuczywek. Choć oficjalnie ten pierwszy jest trenerem to odpowiedzialność za wyniki zespołu rozkłada się na tych trzech panów.  Tych samych, którzy wprowadzili Zagłębie do I ligi. Po awansie do klubu ściągnięto Romualda Szukiełowicza, ale ten po miesiącu rozstał się z sosnowieckim klubem. Wspomniana trójka miała pomagać trenerowi w prowadzeniu drużyny, ale ostatecznie stanęło na tym, że po odejściu Szukiełowicza Artur Derbin, zostanie szkoleniowcem, Tomasz Łuczywek asystentem, a Robert Stanek dyrektorem sportowym. Derbin posiada wymagane uprawnienia do prowadzenia drużyny na tym poziomie jako jedyny, dlatego to on jest w protokole zapisany jako trener. Za wyniki klubu przed zarządem odpowiada Robert Stanek. Tak samo jak to było w II lidze. 

ROW 1964 Rybnik

Poprzedni sezon na drugoligowych boiskach zakończył się sporym sukcesem śląskich klubów. Na zaplecze Ekstraklasy awansowały Zagłębie Sosnowiec oraz katowicki Rozwój. Współautorem promocji ekipy ze Zgody był Dietmar Brehmer – trener który jeszcze do marca tego roku prowadził właśnie katowiczan.
Na finiszu drugiej ligi (a konkretnie w ostatnich minutach, ostatniej kolejki zmagań) awans uciekł sprzed nosa piłkarzom ROW-u Rybnik. Dzisiaj los połączył team z Gliwickiej 72 z byłym szkoleniowcem ich rywali. Brehmer prowadzi aktualnie właśnie rybniczan i choć zarząd klubu stawia przed nim cel w postaci utrzymania na „drugim froncie”, sam nie ukrywa nieco większych ambicji. Łatwo nie będzie – drużynę pozbawiono znacznej części środków finansowych z miasta, prezes Janik podał się do dymisji, a zespół trzeba opierać w dużej mierze na najzdolniejszych młodzieżowcach. Były piłkarz Polonii Bytom nie poddaje się jednak, a wyeliminowanie z Pucharu Polski MKS-u Kluczbork oraz wyjazdowy remis na starcie ligowych zmagań, pozwalają z odwagą spoglądać w przyszłość rybnickiego klubu.

Polonia Bytom

Pod koniec poprzedniego stulecia kibic piłkarski, zapytany o nazwisko Trzeciak, wymieniłby w pierwszej kolejności byłego snajpera Lecha Poznań czy Osasuny Pampeluna – Mirosława.
Później jednak pojawił się Trzeciak Jacek, który po dziś dzień pozostaje futbolową ikoną Bytomia, dorównującą pod tym względem takim tuzom jak Kazimierz Trampisz czy Jan Liberda. Oczywiście nie mamy tutaj na myśli umiejętności czysto piłkarskich byłych reprezentantów kraju – na tym tle aktualny szkoleniowiec Polonii wypada jednak gorzej. Jeśli jednak chodzi o rozpoznawalność własnej osoby oraz jej znaczenie we współczesnym środowisku niebiesko-czerwonych, persony byłego pomocnika bytomian nie da się przecenić.
Jacek Trzeciak oddałby wiele za ten klub już wtedy gdy był jego ekstraklasowym graczem. Podobnie jest teraz, tym bardziej cieszy więc fakt, że właśnie jemu udało się wprowadzić swój ukochany team do drugiej ligi.
źródło: własne
autor: SportSlaski.pl

Przeczytaj również