Lider gliwiczan... liderem wcale się nie czuje
29.01.2014
- Nie czuję się tutaj liderem. Gram z tą drużyną trzy lata i zakorzeniłem się w klubie. Liderem można być w jakiejś partii, ale nie w zespole. Zawsze jesteśmy oceniani jako cała drużyna. Ktoś może grać lepiej, a inny gorzej, ale i tak ostatecznie liczy się wynik całego zespołu. Zawsze jesteśmy jednym ciałem. Czy będę w podstawowym składzie? Nie wiem, ja ciężko trenuję i pokazuję na co mnie stać, reszta zależy od trenera - zaznacza Hiszpan.
Obecnie gliwiczanie przebywają na obozie przygotowawczym w Hiszpanii. Mimo to... Rubenowi do rodziny daleko. - Jestem profesjonalistą, a decydując się na ten zawód wiedziałem jakie życie mnie czeka. Niestety pomiędzy Alicante, a moim domem rodzinnym jest 5 godzin jazdy samochodem. Tęsknię za żoną, za córką każdego dnia, niezależnie, czy jestem w Polsce, czy zagranicą. Pomimo, iż jestem w Hiszpanii to nie ma możliwości, żebyśmy się zobaczyli - tutaj przebywamy w ośrodku i cały dzień trenujemy - dodaje ofensywny zawodnik z Okrzei.
Obecnie gliwiczanie przebywają na obozie przygotowawczym w Hiszpanii. Mimo to... Rubenowi do rodziny daleko. - Jestem profesjonalistą, a decydując się na ten zawód wiedziałem jakie życie mnie czeka. Niestety pomiędzy Alicante, a moim domem rodzinnym jest 5 godzin jazdy samochodem. Tęsknię za żoną, za córką każdego dnia, niezależnie, czy jestem w Polsce, czy zagranicą. Pomimo, iż jestem w Hiszpanii to nie ma możliwości, żebyśmy się zobaczyli - tutaj przebywamy w ośrodku i cały dzień trenujemy - dodaje ofensywny zawodnik z Okrzei.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów