"Liczyłem, że po stałym fragmencie gry uda nam się wyrównać"
25.10.2010
- Myślę, że ten mecz nie odzwierciedlał tego, że w tabeli jest wielka przewaga punktowa ŁKS-u - powiedział trener Odry. Skrobacz wciąż jednak narzeka na brak skuteczności wśród swoich piłkarzy. Mimo kilku okazji ani razu nie zdołali oni umieścili piłki w siatce łodzian. - Mieliśmy swoje szanse, stworzyliśmy sytuacje, ale nie wykorzystaliśmy ich - dodał.
Skrobacz do meczu z ŁKS-em miał świetną passę, bo pod jego wodzą drużyna nie przegrała. Gdy wynik w Łodzi był mało korzystny, szkoleniowiec postawił wszystko na jedną kartę, wprowadzając młodego Kamila Kuczoka w miejsce defensywnego Błażeja Radlera. To jednak również zdało się na nic. - Ściągnąłem z boiska Radlera, liczyłem, że po stałym fragmencie gry uda nam się wyrównać. Niestety, zespół gospodarzy nas skontrował i zrobiło się 2-0 - zakończył.
Skrobacz do meczu z ŁKS-em miał świetną passę, bo pod jego wodzą drużyna nie przegrała. Gdy wynik w Łodzi był mało korzystny, szkoleniowiec postawił wszystko na jedną kartę, wprowadzając młodego Kamila Kuczoka w miejsce defensywnego Błażeja Radlera. To jednak również zdało się na nic. - Ściągnąłem z boiska Radlera, liczyłem, że po stałym fragmencie gry uda nam się wyrównać. Niestety, zespół gospodarzy nas skontrował i zrobiło się 2-0 - zakończył.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku