Lewa strona Piasta będzie efektowna. Były "Góral" przy Okrzei

02.02.2017
Kolejne spore wzmocnienie gliwickiego Piasta. Kontrakt przy Okrzei podpisał dziś 30-letni Adam Mójta.
Rafał Rusek/PressFocus
Mójta rozwiązał ważną umowę z krakowską Wisłą, i do Gliwic trafił jako wolny zawodnik. Pół roku spędzone pod Wawelem było prawdopodobnie rozczarowaniem i dla "Białej Gwiazdy" i dla jej lewego obrońcy. Mójta zagrał w lidze tylko 10 spotkań. Zdobył 2 gole, raz asystował, ale po dobrej wiośnie w Podbeskidziu przy Reymonta spodziewali się po wychowanku Karkonoszy Jelenia Góra nieco więcej. W lidze przebywał na boisku 641 minut, w tym czasie jego zespół stracił aż 16 goli. Tradycyjnie wyróżniał się ofensywnym stylem gry i sporą liczbą strzałów na bramkę przeciwnika (13). Gorzej wyglądała gra defensywna. Tylko 49 procent wygranych pojedynków w obronie, 52 procent wygranych pojedynków w powietrzu i słaba statystyka piłek odebranych rywalowi.
 

Mójta trafił do Krakowa po efektownej wiośnie w barwach Podbeskidzia. Już wtedy sporo mówiło się jednak, że błyskotliwość w ofensywie często nie chodzi w parze ze skutecznością w wywiązywaniu się z zadań defensywnych. 5 goli i 3 asysty w ciągu ligowej wiosny kazało jednak ustawiać Mójtę w szeregu najlepszych lewych obrońców w kraju.

- Bardzo się cieszę, że trafiłem do Piasta. To mocna drużyna, w której czeka mnie niełatwa rywalizacja o miejsce w składzie. Na pewno się jednak nie boję i podejmę rękawicę. Myślę, że kibice, trenerzy oraz władze klubu będą ze mnie zadowoleni - powiedział nowy nabytek Piasta chwilę po podpisaniu kontraktu.

Lewa strona gliwiczan może być wiosną jedną z bardziej efektownych w lidze. Para Patrik Mraz - Adam Mójta gwarantuje, że na tą flankę "Piastunek" będzie musiał uważać każdy rywal. Zakontraktowanie Mójty było jednym z argumentów na rozstanie z Pawłem Moskwikiem, dla którego w Gliwicach zrobiło się za mało miejsca. 25-latek na zasadzie transferu definitywnego przeniesie się do I-ligowego Podbeskidzia.
autor: ŁM

Przeczytaj również