Leśnica - Piast 0-4. Kolejne trafienia Maycona. "Kasza" też strzela

26.02.2011
Dzisiejszym sparingiem Piast zakończył okres przygotowawczy do rundy wiosennej. Gliwiczanie wysoko pokonali III-ligowy LZS, mimo że Marcin Brosz dał odpocząć kilku ważnym zawodnikom.
Piast objął prowadzenie za sprawą Bartosza Iwana. Z dystansu uderzał Tomasz Podgórski, bramkarz LZS-u odbił piłkę przed siebie, ale Iwan do niej dopadł do niej i z bliska umieścił ją w siatce. Zaraz potem, po rzucie rożnym wykonywanym przez Maycona, minimalnie chybił Adrian Klepczyński.

Po szybko zdobytym golu podopieczni Marcina Brosza spuścili z tonu, czego konsekwencją były coraz śmielsze ataki zawodników z Leśnicy. Zespół Stanisława Wróbla bliski był nawet zdobycia wyrównującej bramki. Na wysokości zadania w 21. minucie stanął jednak Jakub Szmatuła.

Piast od mocnego uderzenie rozpoczął drugą połowę. Już na samym jej początku z prawej strony dośrodkowywał Igor Lewczuk, Iwan uderzył głową i tylko sobie wiadomym sposobem Żebrowski zdołał sparować piłkę na róg.

W odpowiedzi zaatakował LZS. Chojnowski dostał prezent od jednego z graczy Piasta i stanął oko w oko z Krzysztofek Kozikiem, ale ten nie dał się pokonać. W 61. minucie na murawie pojawił się Buryan, który został przez trenera asygnowany do gry... w ataku. Nominalny obrońca od razu zagrał do Maycona w ten sposób, że temu nie pozostało nic innego jak wpisać się na listę strzelców.

Pierwszego od dłuższego czasu gola na swoje konto zapisał Jarosław Kaszowski. Ulubieniec kibiców zrobił rajd przez całe boisko, podał do Maycona, ten odegrał z klepki do wbiegającego na 7 metr „Kaszy”, który bardzo przytomnym strzałem w długi róg podwyższył wynik na 3-0. Ostatnią bramkę zdobył Maycon, który w zimą imponował skutecznością. A jak będzie wiosną?
źródło: Piast Gliwice

Przeczytaj również