"Lejemy wielką trójkę, jak wciąż mówi się o Lechu, Legii i Wiśle"

08.11.2010
Ruch wczoraj z Lechem udowodnił, że nadal potrafi stworzyć ciekawe widowisko i nie czuje respektu nawet przed drużyną, która rozłożyła na łopatki Wisłę Kraków czy angielski Manchester City.
- Pytaliście w ubiegłym sezonie, dlaczego tak słabo idzie nam w meczach z czołowymi drużynami. Nie potrafiłem odpowiedzieć. A dziś? Wszystko się zmieniło. Lejemy wielką trójkę, jak mówi się o Lechu, Legii i Wiśle - cieszył się wczoraj Wojciech Grzyb, bo Ruch rozegrał jedno z najlepszych spotkań w tym sezonie. A przecież ostatnio formą nie imponował. Nie potrafił zdobyć gola w meczach z Koroną Kielce, OKS-em Olsztyn czy Arką Gdynia. - Dzięki zwycięstwie z Lechem zrehabilitowaliśmy się z nawiązka - ocenił Krzysztof Nykiel.

Malkontenci od razu wskażą jednak, że to nie Lech, Legia i Wisła nadają dziś ton rozgrywkom. Ba! "Kolejorz" znajduje się w strefie spadkowej. - Choć tabela pokazuje co innego, to będę się upierał, że patrząc na ostatnie sezony to i tak trzy najlepsze polskie drużyny. Kadrowo nadal są bardzo mocne - uważa Nykiel, który w niedzielę znów rozegrał dobre spotkanie. Na drugiej flance imponował Maciej Sadlok, który z każdym meczem coraz lepiej odnajduje się w roli skrajnego obrońcy. Pewnymi punktami od kilku tygodni jest para stoperów.

- Plan minimum na mecze z Arką i Lechem zakładał zdobycie czterech punktów. Udało się zrealizować ten cel - wskazał Rafał Grodzicki. Można zaryzykować stwierdzeniem, że "Niebiescy" wolą grać z klubami, które cieszą się największym prestiżem w kraju. - A Ruch to nie wielka firma? Też wielka! Wszystkie drużyny, które przyjeżdżają do Chorzowa, mają do nas respekt. Najwięksi w Polsce nie odnieśli przy Cichej zwycięstwa. Szkoda tylko straconych punktów z teoretycznie słabszymi zespołami - przyznał Grodzicki.

Była radość, teraz czas skupić się na dwóch najbliższych meczach wyjazdowych. A łatwo nie będzie, bo wściekły prezes Polonii Warszawa mobilizuje swoich graczy zamrożeniem pensji, zaś drugi rywal Ruchu - Śląsk Wrocław potrzebuje punktów jak tlenu. - Cel na ten "dwupak"? Nie stracić gola w tych meczach - oznajmił Grodzicki.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również