Legia zaprotestuje i nie wyjdzie na mecz z Ruchem?!

02.12.2013
Dziś wojewoda mazowiecki podjął decyzję o zamknięciu całej Pepsi Areny na najbliższe ligowe spotkanie z Legii z Ruchem. Prezes mistrzów Polski nie wyklucza, że warszawski zespół nie wyjdzie z tego powodu na murawę.
Zdaniem Bogusława Leśnodorskiego decyzja wojewody mazowieckiego jest kompromitacją. - Rozważamy, by nie wyjść na boisko na mecz z Ruchem. To wszystko, co się dzieje, jest polityczną hucpą, która nie ma nic wspólnego ze sportem. Zwrócę się też do Ekstraklasy SA z prośbą o rozważenie zawieszenia kolejki - mówi warszawa.sport.pl prezes Legii. Przypomnijmy, obiekt został zamknięty w związku z odpaleniem rac przez kibiców Legii i Pogoni w ostatnim meczu ligowym Jana Urbana przed własną publicznością.

Jeżeli piłkarze ze stolicy zaprotestują w sposób przedstawiony przez sternika klubu, grozi im walkower. Mogą też zostać ukarani finansowo.

Mecz Ruchu przy Łazienkowskiej ma odbyć się w środę o 20:30.
źródło: warszawa.sport.pl

Przeczytaj również