Legia zabiera utalentowanych zawodników ze śląskich szkółek

06.07.2011
Młodzi piłkarze Stadionu Śląskiego oraz UKS-u Ruch Chorzów zostali dostrzeżeni przez skautów Legii Warszawa. Stołeczny klub poważnie myśli o wykupieniu trzech naszych zawodników.
Najbliższy przeprowadzki jest 15-letni Mateusz Kuchta ze Stadionu Śląskiego. Jeśli pozytywnie przejdzie testy medyczne, zostanie zakontraktowany przez klub ze stolicy. Legia poważnie interesuje się jego klubowym kolegą - trzy lata starszym Mateuszem Antoszem, który przebywa na testach. Kto wie, czy do Warszawy nie wyjedzie również Grzegorz Tomasiewicz, zawodnik Uczniowskiego Klubu Sportowego Ruch Chorzów.

Dlaczego nasze szkółki szkolą młodych zawodników drużynom spoza regionu? - Co tu dużo mówić, z naszymi klubami trudniej się dogadać - tłumaczą przedstawiciele szkółek. - Stawka za młodzieżowego reprezentanta Polski wynosi około 25 tysięcy złotych. Nasze kluby proponują, że zapłacą jakieś pieniądze dopiero w momencie, jeśli zawodnik znajdzie się w szerokiej kadrze pierwszego zespołu. A i wtedy często jest problem, by dostać należne fundusze w wyznaczonym czasie. Legia nie robi problemów, wypłaca z miejsca należny ekwiwalent - tłumaczą i dodają, że szkółki muszą czerpać profity ze sprzedaży swoich wychowanków, by móc żyć i funkcjonować.

- Jasne, że wolelibyśmy tych chłopaków wysyłać na Cichą, na Bukową czy na Roosevelta... Bo jak sobie pomyślimy, że oni mogą niebawem wrócić na Śląsk i strzelać bramki naszym drużynom to, serce się kraje - nie kryją trenerzy utalentowanych zawodników, którymi interesuje się Legia.

Przyznają jednocześnie, że klub ze stolicy tworzy obecnie najlepszy system skautingu oraz szkolenia młodzieży w kraju. Nasze kluby mogłyby się na nim wzorować. A tymczasem tracą talenty ze swojego podwórka...
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również