Legia - Ruch 2-0. Fotel lidera znacząco się oddalił...
07.04.2012
Wydarzenie
1600 kibiców Ruchu pojechało do stolicy wierzą, że ich drużyna jest w stanie przejąć fotel lidera. Życie pokazało, że przy Łazienkowskiej nie tak łatwo wygrywać rok po roku. Chorzowianie tracą aktualnie cztery punkty do swojego dzisiejszego rywala i ich szanse na tytuł mistrzowski zdecydowanie zmalały.
Bohater
Daniel Ljuboja. Pomijając charakter tego zawodnika, był on dziś najlepszym piłkarzem na boisku. To dzięki niemu w dużej mierze padła pierwsza bramka. To on dostawił nogę w drugiej sytuacji i przesądził o zwycięstwie Legii.
Rozczarowanie
Piotr Stawarczyk. To on pozwolił, by Miroslav Radović dograł piłkę do Michała Kucharczyka. Zbyt wolno, zbyt ospale atakował pomocnika Legii i w konsekwencji ten podał, a Kucharczyk wyprowadził ekipę z Warszawy na prowadzenie. Zawodził dzisiaj również Gabor Straka.
Co ciekawego
- Rafał Grodzicki rozpoczął ten mecz z maską na twarzy. - Z Wisłą nie wygrałem ani jednego pojedynku główkowego, więc chyba z niej skorzystam - zapowiadał przed spotkaniem w Warszawie. Po kilkunastu minutach gry z Legią, Grodzicki zdjął jednak maskę, bo ta mu przeszkadzała.
- Ruch w pierwszej połowie stworzył sobie tylko jedną dogodną szansę. Szybką kontrę wyprowadził Łukasz Janoszka, a Arkadiusz Piech dojrzał nadbiegającego Gabora Strakę. Słowak nieczysto trafił jednak w piłkę i spudłował z 16. metra.
- Goście stracili gola w okresie, w którym przeważali. Na drugą połowę wyszli dobrze nastawieni. I nie trzeba było długo czekać na okazje. Duszan Kuciak uratował Legię w kilku sytuacjach. Najpierw dryblował i strzelał Maciej Jankowski. Następnie w dobrych sytuacjach byli Marek Zieńczuk i Arkadiusz Piech.
- Wyrzucony z boiska został Marek Szyndrowski, choć druga żółta kartka była mocno kontrowersyjna.
- Szyndrowski będzie mógł wystąpić w derbach z Górnikiem. Pauzować musi natomiast Gabor Straka.
- Obie drużyny oddały po 9 strzałów, w tym po 4 celne. Ale tylko Legia zdobywała gole.
1600 kibiców Ruchu pojechało do stolicy wierzą, że ich drużyna jest w stanie przejąć fotel lidera. Życie pokazało, że przy Łazienkowskiej nie tak łatwo wygrywać rok po roku. Chorzowianie tracą aktualnie cztery punkty do swojego dzisiejszego rywala i ich szanse na tytuł mistrzowski zdecydowanie zmalały.
Bohater
Daniel Ljuboja. Pomijając charakter tego zawodnika, był on dziś najlepszym piłkarzem na boisku. To dzięki niemu w dużej mierze padła pierwsza bramka. To on dostawił nogę w drugiej sytuacji i przesądził o zwycięstwie Legii.
Rozczarowanie
Piotr Stawarczyk. To on pozwolił, by Miroslav Radović dograł piłkę do Michała Kucharczyka. Zbyt wolno, zbyt ospale atakował pomocnika Legii i w konsekwencji ten podał, a Kucharczyk wyprowadził ekipę z Warszawy na prowadzenie. Zawodził dzisiaj również Gabor Straka.
Co ciekawego
- Rafał Grodzicki rozpoczął ten mecz z maską na twarzy. - Z Wisłą nie wygrałem ani jednego pojedynku główkowego, więc chyba z niej skorzystam - zapowiadał przed spotkaniem w Warszawie. Po kilkunastu minutach gry z Legią, Grodzicki zdjął jednak maskę, bo ta mu przeszkadzała.
- Ruch w pierwszej połowie stworzył sobie tylko jedną dogodną szansę. Szybką kontrę wyprowadził Łukasz Janoszka, a Arkadiusz Piech dojrzał nadbiegającego Gabora Strakę. Słowak nieczysto trafił jednak w piłkę i spudłował z 16. metra.
- Goście stracili gola w okresie, w którym przeważali. Na drugą połowę wyszli dobrze nastawieni. I nie trzeba było długo czekać na okazje. Duszan Kuciak uratował Legię w kilku sytuacjach. Najpierw dryblował i strzelał Maciej Jankowski. Następnie w dobrych sytuacjach byli Marek Zieńczuk i Arkadiusz Piech.
- Wyrzucony z boiska został Marek Szyndrowski, choć druga żółta kartka była mocno kontrowersyjna.
- Szyndrowski będzie mógł wystąpić w derbach z Górnikiem. Pauzować musi natomiast Gabor Straka.
- Obie drużyny oddały po 9 strzałów, w tym po 4 celne. Ale tylko Legia zdobywała gole.
Polecane
Ekstraklasa