Legia – Piast. „Historycky vysledek”?
03.04.2015
Co ciekawego?
- Po przegranej z Lechem warszawiacy czują już na swych plecach oddech „Poznańskiej lokomotywy”. Ten fakt powinien bardzo mobilizująco podziałać na podopiecznych Henninga Berga.
- Jeśli Piast przegra w Warszawie i równocześnie solidnie zapunktują Bełchatów, Cracovia oraz Ruch, gliwiczanie mogą się nagle znaleźć nawet bezpośrednio w strefie spadkowej z Ekstraklasy.
- Obie ekipy solidnie przygotowują się do jutrzejszej konfrontacji. Piast szukał formy podczas zgrupowania w rybnickim Kamieniu, Legia gładko pokonała Podbeskidzie w półfinale Pucharu Polski.
Na kogo zwrócić uwagę?
Ondrej Duda (Legia): Młody reprezentant Słowacji to chyba najjaśniejsza w tej chwili gwiazda „Legionistów”. Były piłkarz MFK Koszyce nie tylko wnosi bardzo wiele do gry całego zespołu, w szczególności jego drugiej linii, ale potrafi również zdobyć ważnego gola. Udowodnił to chociażby podczas niedawnej rywalizacji Słowaków z Czechami, kiedy to właśnie jego bramka dała cenną wygraną tych pierwszych z przeciwnikiem zza miedzy.
Konstantin Vassiljev (Piast): Gol Dudy dał wygraną Słowacji, trafienie Estończyka natomiast uratowało dla jego reprezentacji remis w towarzyskiej potyczce z Islandią. Trzeba przyznać, że bramka lidera linii pomocy Piasta, była naprawdę wyjątkowej urody.
Swoją drogą ciekawie zapowiada się pojedynek w środku pola tych dwóch świetnych pomocników.
Ostatni raz
Wszyscy pamiętamy jesienny tryumf „Piastunek” z Legią 3-1, okrzyknięty wówczas jednym ze słynnych „resultados historicos”. Mecz życia zagrał wtedy Kamil Wilczek, autor hattricka w tamtym meczu.
Mimo wszystko jest raczej mało prawdopodobne, aby w najbliższą sobotę doszło do powtórki z konfrontacji przy Okrzei. Powód? Prozaiczny – przed paroma miesiącami Henning Berg wystawił w Gliwicach kilku zmienników, gdyż chciał oszczędzić w ten sposób podstawowych graczy po spotkaniu w Turcji. Tym razem tego typu roszad raczej w Warszawie nie zobaczymy. Norweg zaatakuje wszystkim co tylko ma w zanadrzu.
Nieobecni
Legia: Arkadiusz Malarz zarobił zasłużoną czerwoną kartkę w rywalizacji z Lechem i jego miejsce między słupkami zajmie zapewne Duszan Kuciak. Zmiana ta może ucieszyć Kamila Wilczka, który pewnie wykorzystywał błędy Słowaka w poprzedniej konfrontacji obydwu ekip. Drugim nieobecnym w Legii może być, wciąż nie będący w pełni sił, Michał Żyro.
Piast: Piotr Brożek nie wyleczył jeszcze skręconego kolana, Carles Martinez ma złamany nos. Obaj ci gracze grali w tym sezonie na lewej obronie, podobnie jak Paweł Moskwik, trenujący z naciągniętymi mięśniami grzbietu. Oby wychowanek Hejnału Kęty doszedł do siebie przed jutrzejszym meczem, gdyż w przeciwnym wypadku trener Latal może być zmuszony do ustawienia na boku obrony, któregoś ze stoperów.
Przypuszczalne składy
Legia: Kuciak – Bereszyński, Rzeźniczak, Astiz, Brzyski – Guilherme, Vrdoljak, Jodłowiec, Duda, Kucharczyk – Saganowski.
Piast: Szmatuła – Mokwa, Osyra, Hebert, Moskwik – Żivec, Murawski, Vassiljev, Jurado, Badia – Wilczek.
- Po przegranej z Lechem warszawiacy czują już na swych plecach oddech „Poznańskiej lokomotywy”. Ten fakt powinien bardzo mobilizująco podziałać na podopiecznych Henninga Berga.
- Jeśli Piast przegra w Warszawie i równocześnie solidnie zapunktują Bełchatów, Cracovia oraz Ruch, gliwiczanie mogą się nagle znaleźć nawet bezpośrednio w strefie spadkowej z Ekstraklasy.
- Obie ekipy solidnie przygotowują się do jutrzejszej konfrontacji. Piast szukał formy podczas zgrupowania w rybnickim Kamieniu, Legia gładko pokonała Podbeskidzie w półfinale Pucharu Polski.
Na kogo zwrócić uwagę?
Ondrej Duda (Legia): Młody reprezentant Słowacji to chyba najjaśniejsza w tej chwili gwiazda „Legionistów”. Były piłkarz MFK Koszyce nie tylko wnosi bardzo wiele do gry całego zespołu, w szczególności jego drugiej linii, ale potrafi również zdobyć ważnego gola. Udowodnił to chociażby podczas niedawnej rywalizacji Słowaków z Czechami, kiedy to właśnie jego bramka dała cenną wygraną tych pierwszych z przeciwnikiem zza miedzy.
Konstantin Vassiljev (Piast): Gol Dudy dał wygraną Słowacji, trafienie Estończyka natomiast uratowało dla jego reprezentacji remis w towarzyskiej potyczce z Islandią. Trzeba przyznać, że bramka lidera linii pomocy Piasta, była naprawdę wyjątkowej urody.
Swoją drogą ciekawie zapowiada się pojedynek w środku pola tych dwóch świetnych pomocników.
Ostatni raz
Wszyscy pamiętamy jesienny tryumf „Piastunek” z Legią 3-1, okrzyknięty wówczas jednym ze słynnych „resultados historicos”. Mecz życia zagrał wtedy Kamil Wilczek, autor hattricka w tamtym meczu.
Mimo wszystko jest raczej mało prawdopodobne, aby w najbliższą sobotę doszło do powtórki z konfrontacji przy Okrzei. Powód? Prozaiczny – przed paroma miesiącami Henning Berg wystawił w Gliwicach kilku zmienników, gdyż chciał oszczędzić w ten sposób podstawowych graczy po spotkaniu w Turcji. Tym razem tego typu roszad raczej w Warszawie nie zobaczymy. Norweg zaatakuje wszystkim co tylko ma w zanadrzu.
Nieobecni
Legia: Arkadiusz Malarz zarobił zasłużoną czerwoną kartkę w rywalizacji z Lechem i jego miejsce między słupkami zajmie zapewne Duszan Kuciak. Zmiana ta może ucieszyć Kamila Wilczka, który pewnie wykorzystywał błędy Słowaka w poprzedniej konfrontacji obydwu ekip. Drugim nieobecnym w Legii może być, wciąż nie będący w pełni sił, Michał Żyro.
Piast: Piotr Brożek nie wyleczył jeszcze skręconego kolana, Carles Martinez ma złamany nos. Obaj ci gracze grali w tym sezonie na lewej obronie, podobnie jak Paweł Moskwik, trenujący z naciągniętymi mięśniami grzbietu. Oby wychowanek Hejnału Kęty doszedł do siebie przed jutrzejszym meczem, gdyż w przeciwnym wypadku trener Latal może być zmuszony do ustawienia na boku obrony, któregoś ze stoperów.
Przypuszczalne składy
Legia: Kuciak – Bereszyński, Rzeźniczak, Astiz, Brzyski – Guilherme, Vrdoljak, Jodłowiec, Duda, Kucharczyk – Saganowski.
Piast: Szmatuła – Mokwa, Osyra, Hebert, Moskwik – Żivec, Murawski, Vassiljev, Jurado, Badia – Wilczek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów