Legenda Ruchu: Jestem pełen podziwu dla nosa i intelektu trenera Kociana

04.03.2014
Gdyby nie kartki Piotra Stawarczyka, Ruch Chorzów prawdopodobnie rozpocząłby każdy tegoroczny mecz w takim samym składzie. - Niech "piłuje" jedną jedenastkę choćby i do końca sezonu - popiera Albin Wira.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
- Oglądam mecze Ruchu i jestem pełen podziwu dla postawy "Niebieskich", a także dla nosa i intelektu trenera Jana Kociana. Kiedyś przekwalifikowano z napastnika na obrońcę Łukasza Piszczka i był to bardzo dobry ruch. Słowak też ruchami na szachownicy idealnie poustawiał zespół, że wspomnę tylko o cofnięciu Marcina Malinowskiego z defensywnego pomocnika na stopera. Teraz zbiera tego owoce - mówi Wira.

Kociana cechuje również to, że stawia na wąską grupę zawodników. W tegorocznych meczach chorzowian zaszła tylko jedna zmiana w wyjściowym składzie. W dodatku wymuszona! Za Piotra Stawarczyka musiał wejść Martin Konczkowski.

Wira jest zwolennikiem takiej strategii. - Rezerwowi  muszą naciskać, być konkurencją dla pewniaków, a jeśli czekając na ławce siada im "psycha", to po prostu nie nadają się do ekstraklasy. Nie mają charakteru na ten poziom - uważa były piłkarz i szkoleniowiec Ruchu.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również