Łęczna - Ruch 0-3. Chorzowskie trio!

21.11.2015
"Niebiescy" zrewanżowali się rywalowi z Łęcznej za porażkę 0-2 na inaugurację sezonu 15/16. Potwierdziło się, że jeśli w Ruchu ktoś ma jubileusz, to chorzowianie wygrywają. Dziś tą osobą był Marek Zieńczuk, który swój 400 mecz w Ekstraklasie uświetnił bramką. W drugim meczu z rzędu na listę strzelców wpisali się Koj, Zieńczuk i Stępiński.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Wydarzenie

Do końca pierwszej połowy zostało kilkanaście sekund i piłkarze Szatałowa czekali już na przerwę, by otrzymać instrukcje od swojego szkoleniowca, kiedy to Michał Koj świetnie zagrał do Kamila Mazka, a ten przytomnie wycofał piłkę do Stępińskiego, który strzelił bramkę na 2-0. Ten gol praktycznie "zamknął" to spotkanie.

Bohater

Michał Koj
był zdecydowanie najjaśniejsza postacią tego meczu. Występujący w tym meczu na lewej obronie zawodnik zdobył pierwszego gola dla Ruchu, później zaliczył asystę drugiego stopnia przy golu na 2-0. Jakby tego było mało, to kompletnie wyłączył z gry najlepszego piłkarza Górnika - Grzegorza Bonina. Koj zdobył bramkę w drugim meczu z rzędu. Urodzony w Rudzie Śląskiej piłkarz jest w fantastycznej formie

Rozczarowanie

Czy można tu cokolwiek wpisać? Chyba nie, bo "Niebiescy" rozegrali fantastyczne spotkanie.

Co ciekawego?

- Do Łęcznej pomimo zakazu wyjazdowego przyjechała najlepsza ekipa wyjazdowa w Polsce. Głośnym "Piłka nożna dla kibiców" fani obu zespołów wyrazili co sądzą o nakładaniu zakazów wyjazdowych. Kibice zaczęli jednak wchodzić na stadion ok 30 minuty, gdyż wcześniej odmówiono im sprzedaży biletów...oczywiście to policja podjęła decyzje by nie sprzedawać biletów osobą z województwa Śląskiego...

- Ruch od pierwszej minuty przejął inicjatywę. Chorzowianie rozgrywali piłkę na połowie od pierwszych minut i już po 10 minutach prowadzili 1-0. Z rzutu rożnego dośrodkował Lipski, jego zagranie przedłużył Grodzicki, a Michał Koj wygrał walkę wręcz z obrońcą Górnika i wepchnął piłkę do bramki

- Strzelona bramka nic nie zmieniła w grze "Niebieskich", to oni cały czas prowadzili grę

- Dopiero ok 30 minuty gospodarze doszli do głosu i zaczęli nieśmiało atakować. W 35 minucie doskonałą okazję miał Piesio, ale świetną interwencją popisał się Putnocky

- Po przerwie odważniej zaatakowali piłkarze z Łęcznej.

- W 59 minucie Putnocky po raz kolejny ratuje Ruch. Pruchnik dośrodkował z rzutu rożnego, najwyżej w polu karnym wyskoczył Piesio, który uderzył mocno, pod poprzeczkę, ale "Puto" fantastycznie to wybronił. To będzie interwencja kolejki!

- w 62 minucie piłka po raz trzeci wpadła do bramki Rodicia, ale Iwański był na minimalnym spalonym i sędzia Borski bramki nie uznał

- Ruch skupił się na kontratakach i jeden z nich przyniósł bramkę. W 89 minucie Efir dostał piłkę od Lipskiego, zagrał na lewo do Zieńczuka, a ten kapitalną podcinką przypieczętował zwycięstwo "Niebieskich"

- W drugim meczu z rzędu na listę strzelców wpisują się Koj, Stępiński i Zieńczuk. Niesamowite chorzowskie trio!

- Ruch przełamał passę 5 meczów wyjazdowych bez zwycięstwa

- Dzięki tej wygranej chorzowianie awansowali na 4 miejsce w tabeli

Górnik Łęczna - Ruch Chorzów 0-3 (0-2)

0-1 Koj, 10 min.
0-2 Stępiński, 45 min.
0-3 Zieńczuk, 89 min.

Górnik : Rodić – Mierzejewski, Bielák, Božić, Leândro – Tymiński, Pruchnik (68. Pitry) – Bonin, Nowak, Piesio – Śpiączka (90. Poźniak)

Ruch : Putnocký – Szyndrowski, Grodzicki, Cichocki, Koj – Surma, Iwański – Mazek (90. Podgórski), Lipski, Zieńczuk – Stępiński (83. Efir).

Żółte kartki : Pruchnik, Tymiński, Bielak - Lipski

Sędzia : Marcin Borski (Warszawa)

 
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również