Lechia - Ruch 2:1. Dwa oblicza "Niebieskich"

07.05.2016
W pierwszej połowie Ruch może nie grał źle, ale jednak dał się zepchnąć do defensywy i stracił dwie bramki. W drugiej części gry zobaczyliśmy już chorzowian grających ofensywnie, potrafiących zdominować rywala. Szkoda, że nie udało się w Gdańsku zdobyć chociaż punktu, bo Ruch zdecydowanie na to zasłużył
Norbert Barczyk/Pressfocus
Wydarzenie

Bramka na 2:0 "ustawiła" to spotkanie. Jednak to trafienie nie powinno zostać uznane. Paixao dostał piłkę z głębi pola od Krasicia, ale wychodząc do piłki odepchnął Koja i znalazł się z piłką w polu karnym "Niebieskich". Portugalczyk strzałem z powietrza umieścił piłkę w siatce. Lepiej mógł się też zachować Putnocky, bo strzał Paixao choć mocny, to jednak leciał w środek bramki

Bohater

Milos Krasić był architektem dzisiejszej wygranej Lechii. Serb fantastycznie grał szczególnie w pierwszej połowie, kiedy to dyrygował grą gospodarzy i zaliczył dwie asysty. W drugiej połowie było nieco gorzej, ale i tak na boisku nie było dziś lepszego piłkarza niż Krasić

Rozczarowanie

Bardzo słabo prezentował się dziś występujacy na lewej obronie Michał Koj. Przy pierwszej bramce Krasić minął go jak pachołek, a przy drugiej mimo tego, ze był faulowany to jednak facet z postura Koja nie powinien pozwolić się "przestawić" Flavio Paixao, który nie imponuje budową ciała. Jakby tego było mało w doliczonym czasie gry Koj dostał czerwona kartkę.

Co ciekawego?

- Piłkarze obu drużyn nieźle zaczęli to spotkanie, bo już kilkadziesiąt sekund po rozpoczęciu spotkania lewą strona szarżował Moneta, ale jego dośrodkowanie wybił Wawrzyniak. W odpowiedzi gospodarze chwilę później zagrozili bramce Putnockiego, ale strzał Maloci był minimalnie niecelny

- W 7 minucie prawą stroną zaatakował Konczkowski, który dośrodkował wprost na głowę Stępińskiego, a jego strzał z trudem obronił Milinković-Savić

- W 16 minucie gospodarze mieli doskonałą okazję do objęcia prowadzenia. Paixao znalazł się w sytuacji sam na sam z Putnockim. Portugalczyk próbował przelobować słowackiego bramkarza, ale ten nie dał się przechytrzyć i ze spokojem obronił ten strzał

- W 25 minucie gospodarze objęli prowadzenie. na prawej stronie Krasić z łatwością ograł Koja i perfekcyjnie dośrodkował na głowę Kuświka, który ładnym strzałem zdobył swoja 11 bramkę w sezonie

- W 30 minucie Moneta mógł się lepiej zachować i doprowadzić do wyrównania. Młody skrzydłowy dostał długa piłkę z głębi pola na 25 metrze od bramki gospodarzy, jednak przestraszył się wychodzącego z bramki golkipera, źle przyjął piłkę i szansa przepadła

- Po drugiej bramce tempo meczu wyraźnie spadło. O ile do 35 minuty oglądaliśmy niezłe, wyrównane widowisko, to po bramce na 2:0 na boisku niewiele się już do przerwy działo

- 10 minut po rozpoczęciu drugiej połowy chorzowianie zdobyli kontaktowego gola. Moneta dośrodkował z lewej strony, do piłki nie doszedł będący na pozycji spalonej Stępiński, ale dopadł do niej Podgórski, który z ostrego kąta umieścił piłkę w siatce. Wydaje się, że gol nie powinien zostać uznany, bo "Stępel" choć do piłki nie doszedł to jednak brał czynny udział w akcji

- Tuż po golu mieliśmy przerwę w grze, gdyż nastąpiła zmiana...sędziego. Kontuzji doznał arbiter liniowy i jego obowiązki musiał przejąć sędzia techniczny

- W 70 minucie mogło być 2:2. Moneta fantastycznie przymierzył z dystansu, ale jego strzał trafił w poprzeczkę

- W końcówce Ruch osiągnął spora przewagę i był bardzo bliski strzelenia drugiej bramki, ostatecznie się nie udało, ale piłkarze trenera Fornalika zostawili po sobie dobre wrażenie

- 12 zółta kartkę w sezonie otrzymał Rafał Grodzicki, a to oznacza, ze kapitan chorzowian nie zagra już w tych rozgrywkach, gdyż czeka go kolejna dwumeczowa pauza

- W doliczonym czasie gry z boiska z czerwona kartką wyleciał Michał Koj. Obrońca Ruchu ostro zaatakował rywala, ale sędzie chyba zbyt pochopnie pokazał "czerwień"

Lechia - Ruch 2:1 (2:0)

1-0 Kuświk, 25 min. (głową)
2-0 F.Paixao, 35 min.
2-1 Podgórski, 56 min.

Lechia : Milinković-Savić - Janicki, Maloca, Wawrzyniak - Wojtkowiak, Krasić (81' Haraslin), Mila (68' Kovacević), Chrapek (73' Gerson), Peszko - F.Paixao, Kuświk

Ruch : Putnocky - Konczkowski, Grodzicki, Cichocki, Koj - Podgórski (74' Bargiel), Hanzel, Surma, Lipski, Moneta (85' Efir) - Stępiński


Żółte kartki : Milinković-Savić - Stepiński, Grodzicki, Lipski

Czerwona kartka : Koj (90 min.)

Sędzia : Daniel Stefański (Bydgoszcz)
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również