Lechia - Ruch 2:0. Horror...na innych stadionach

09.04.2016
Ruch przegrał w Gdańsku, więc musiał oglądać się na wyniki na innych stadionach. Te były korzystne na stadionie Wisły i Piasta Gliwice, ale swój mecz 2:0 wygrało Podbeskidzie i o miejscu "Niebieskich" w tabeli zdecyduje...tabela Fair play
Norbert Barczyk/Pressfocus
Wydarzenie

Druga bramka właściwie "zamknęła" to spotkanie. Doskonałe zagranie do Paixao, obrońcy Ruchu sygnalizują pozycję spaloną, ale został Oleksy i Portugalczyk w sytuacji sam na sam ze spokojem umieścił piłkę w siatce

Bohater

Milos Krasić rozegrał świetny mecz, szczególnie w pierwszej połowie. W 7 minucie wywalczył dla swojego zespołu rzut karny, a później jeszcze kilka razy stwarzał swoim kolegom dogodne sytuacje. Po drugiej bramce został nieco cofnięty, ale i tam to on kontrolował ten mecz

Rozczarowanie

Fatalnie wyglądała dziś defensywa "Niebieskich". Akcję, po której sędzia podyktował rzut karny Krasić zaczął na połowie boiska. pomocnik gospodarzy minął kilku graczy Ruchu zagrał ją na lewa stronę, a gdy piłka do niego wracała stał zupełnie sam. Dopiero po chwili dopadł do niego Grodzicki, który Krasicia faulował. Druga bramka to z kolei fatalne ustawienie Oleksego, który nie wyszedł do pułapki ofsajdowej.

Co ciekawego?

- Świetny początek w wykonaniu gospodarzy. W 7 minucie w polu karnym Krasicia faulował Grodzicki i sędzie słusznie podyktował rzut karny. Mila uderzył w prawą stronę Putnockiego, a temu zabrakło centymetrów by obronić strzał pomocnika Lechii

- Ruch chwile później miał świetna okazję do wyrównania. Lipski dostał piłkę w polu karnym, a jego lekki, ale sprytny strzał o centymetry minął bramkę gospodarzy

- Później jednak na boisku dominowała Lechia, która miała jeszcze kilka okazji do zdobycia gola, jak chociażby w 30 minucie kiedy dośrodkowanie Paixao spadło na nogę Haraslina, ale jego strzał z bliska fantastycznie wybronił Putnocki

- Po przerwie Lechia nie atakowała już z taką determinacją, a Ruch atakować nie potrafił...

- Wejście Monety rozruszało nieco ofensywę Ruchu. Skrzydłowy "Niebieskich" w 68 minucie stanął oko w oko z bramkarzem Lechii, ale uderzył wprost w niego. Wydaje się, że mógł w tej sytuacji dogrywać do Lipskiego, który stał sam na 5 metrze

- W 74 minucie na boisku pojawił się Łukasz Siedlik, dla którego był to debiut w Ekstraklasie

- W drużynie Waldemara Fornalika zdecydowanie widoczny był brak Stępińskiego. Ani Michał Efir, ani Łukasz Siedlik nie stworzyli żadnego zagrożenia pod bramką Lechii.

- Ruch przegrał, Wisła zremisowała, Jagiellonia przegrała, ale wygrało Podbeskidzie i to w stosunku 2:0. Więc Ruch i Podbeskidzie mają identyczny stosunek bramkowy. O awansie do grupy mistrzowskiej zdecyduje więc tabela Fair Play, która zostanie opublikowana dopiero w poniedziałek

Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów (2:0)

1-0 Mila, 7 min. (karny)
2-0 F.Paixao, 34 min.

Lechia : Milinković-Savić – Janicki, Wawrzyniak, Maloča – Peszko, Mila (68 Kovacević) , Krasić (85' Wojtkowiak), Haraslin (60' Stolarski) – Chrapek, F. Paixão, Kuświk

Ruch : Putnocký – Konczkowski, Grodzicki, Szyndrowski, Oleksy – Surma, Iwański (46' Hanzel) – Mazek (60' Moneta), Lipski, Podgórski – Efir (74' Siedlik)


Żółte kartki : Janicki, Wawrzyniak

Sędzia : Szymon Marciniak (Płock)
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również