Lechia - Polonia 2-0. Gdyby bardziej uważali na rezerwowego...
06.03.2011
Jednym punktem na trudnym terenie w Gdańsku bytomianie by nie pogardzili. I bardzo możliwe, że udałoby im się z takim dorobkiem wrócić na Śląsk, gdyby nie sytuacja z 75. minuty. Wtedy to Mateusz Żytko sfaulował we własnym polu karnym Tomasza Dawidowskiego. Karny. Jego skutecznym egzekutorem okazał się Abdou Traore.
Ten sam zawodnik przypieczętował zresztą sukces Lechii, wykorzystując podanie Dawidowskiego. To właśnie były reprezentant Polski okazał się jednym z ojców zwycięstwa gdańszczan. Na boisku pojawił się dopiero po blisko godzinie gry, ale swoje zrobił...
Polonia? Owszem, dbała zwłaszcza o swoje "tyły", ale też miała szanse. Bardzo aktywny był Łukasz Tymiński, który kilkukrotnie groźnie uderzał na bramkę Lechii. Bliski szczęścia był też Marcin Radzewicz.
Ten sam zawodnik przypieczętował zresztą sukces Lechii, wykorzystując podanie Dawidowskiego. To właśnie były reprezentant Polski okazał się jednym z ojców zwycięstwa gdańszczan. Na boisku pojawił się dopiero po blisko godzinie gry, ale swoje zrobił...
Polonia? Owszem, dbała zwłaszcza o swoje "tyły", ale też miała szanse. Bardzo aktywny był Łukasz Tymiński, który kilkukrotnie groźnie uderzał na bramkę Lechii. Bliski szczęścia był też Marcin Radzewicz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów