Lechia - Polonia 2-0. Gdyby bardziej uważali na rezerwowego...

06.03.2011
Piłkarze Roberta Góralczyka mieli w Gdańsku swoje szanse, ale nie potrafili ich wykorzystać. Co gorsza, q końcówce dali się gospodarzom zaskoczyć. Raz, drugi... Błysnął Tomasz Dawidowski.
Jednym punktem na trudnym terenie w Gdańsku bytomianie by nie pogardzili. I bardzo możliwe, że udałoby im się z takim dorobkiem wrócić na Śląsk, gdyby nie sytuacja z 75. minuty. Wtedy to Mateusz Żytko sfaulował we własnym polu karnym Tomasza Dawidowskiego. Karny. Jego skutecznym egzekutorem okazał się Abdou Traore.

Ten sam zawodnik przypieczętował zresztą sukces Lechii, wykorzystując podanie Dawidowskiego. To właśnie były reprezentant Polski okazał się jednym z ojców zwycięstwa gdańszczan. Na boisku pojawił się dopiero po blisko godzinie gry, ale swoje zrobił...

Polonia? Owszem, dbała zwłaszcza o swoje "tyły", ale też miała szanse. Bardzo aktywny był Łukasz Tymiński, który kilkukrotnie groźnie uderzał na bramkę Lechii. Bliski szczęścia był też Marcin Radzewicz.
źródło: Polonia Bytom

Przeczytaj również