Lechia - Piast 3:2. Lider zagrał do końca!

23.10.2016
Ależ spotkanie w Gdańsku...Piast Gliwice po słabej grze w defensywie przegrywa z Lechią. W ostatnim czasie bolączką gliwiczan był brak skuteczności w ataku. Tym razem dwie zdobyte bramki to za mało, by myśleć o wywiezieniu punktów z terenu lidera!
Łukasz Laskowski/Press Focus
Wydarzenie

Mecz na stadionie lidera Lotto Ekstraklasy to bardz ciężkie wyzwanie i trudne zadanie. Lechia Gdańsk bieżący sezon rozpoczęła nad wyraz dobrze, jak jeszcze nigdy w tym tysiącleciu. I niestety dla kibiców Piasta dobra passa została podtrzymana przez gdańszczan.
 
Bohater

Sławomir Peszko grał jak natchniony i był nie do zatrzymania dla defensywy Piasta. Najpierw pomocnik Lechii ograł w dziecinny sposób Heberta i po strzale w długi róg wyprowadził swój zespół na prowadzenie. W drugiej części gry Paweł Gil podyktował rzut karny dla gospodarzy po faulu Girdvainisa właśnie na Peszce! 
 
Rozczarowanie

Tym razem zawiodła linia obronna Piasta. Bardzo słabe spotkanie rozegrał Hebert, powracający do składu po przerwie spowodowanej pauzą za żółte kartki. Mimo zdobytego gola błędów w obronie nie ustrzegł się rówież Korun, który w końcówce meczu ujrzał czerwoną kartkę. 
 
Co ciekawego?
 
- W wyjściowej jedenastce Piasta mnóstwo zmian względem ostatniego meczu. Ze składu wypadli kontuzjowani Marcin Pietrowski, Maciej Jankowski oraz pauzujący od dłuższego czasu Mateusz Mak. W ostatniej chwili rozchorował się również kapitan „Niebiesko-Czerwonych” Radosław Murawski. 
 
- W przeciwieństwie do derbowego starcia z Ruchem w pierwszym składzie wystąpilł powracający po pauzie spowodowanej kartkami Hebert, a także Bartosz Szeliga, Martina Bukata, Edvinasa Girdvainis oraz Sandro Gotal, dla którego będzie  to premierowy występ od pierwszej minuty. 
 
- Od początku meczu łatwego życia ze Sławomirem Peszko nie mieli obrońcy Piast, a szczególnie Hebert, który najpierw dwukrotnie ostro faulował pomocnika Lechii, a następnie po kontrze gospodarzy dał się ograć w dziecinny sposób, a Peszko mierzonym strzałem po długim rogu pokonał Jakuba Szmatułe.
 
- Sandro Gotal debiutu od pierwszej minuty w „Niebiesko-Czerwonych” barwach nie może zaliczyć do udanych. Austriacki obrońca w 20 minucie z powodu kontuzji opuścił murawę. W jego miejsce na boisku melduje się Paweł Moskwik.
 
- Po raz kolejny w tym sezonie Piast zdobywa bramkę po stałym fragmencie gry, po raz kolejny do siatki przeciwnika trafia obrońca – tym razem Uros Korun! 
 
- Bramka dla gości padła w kontrowersyjnej sytuacji. Po dośrodkowaniu Mraza, piłkę głową przedłużył Girdvainis, a celnym strzałem popisał się Korun. Piłkę złapał Milinkovic-Savic, ale sędzia uznał, że interwencja miała miejsce już za linią bramkową!

- Fenomenalnym strzałem z dystansu w samo okienko bramki Lechii popisał się Sasa Zivec, który wyprowadził Piasta na jednobramkowe prowadzenie.

- Prawdziwe wejście smoka zaliczył Flavio Paixao, który pod koniec spotkania dwukrotnie pokonał Jakuba Szmatułę - najpierw z rzutu karego, a następnie po strzale z dystansu. 

- Pech nie opuszcza Radoslava Latala. Z powodu kontuzji boisko opuścił Michał Masłowski. W Gliwicach prawdziwa plaga!
 
 
Lechia Gdańsk - Piast Gliwice 3:2 (1:1)
1:0 – Peszko, 10’
1:1 – Korun, 28’
1:2 – Zivec, 65’
2:2 – F.Paixao, k.79’
3:2 - F.Paixao, 87' 
 
Lechia: Milinković-Savić - Stolarski, Nunes, Janicki, Wawrzyniak - Peszko, Slavchev (77. Mila), Krasić, Wolski (46. F.Paixao) - M.Paixao (72. Haraslin), Kuświk .
 
Piast: Szmatuła - Girdvainis, Hebert, Sedlar, Korun  - Bukata, Masłowski (87. Mokwa) -  Zivec (73. Badia), Szeliga, Mraz – Gotal (20. Moskwik)
 
Żółte kartki: Milinkovic-Savic, Wolski, Krasic - Hebert, Girdvainis, Moskwik, Badia, Korun - dwie.

Czerwona kartka: Korun, 89' - za dwie żółte
 
Sędzia: Paweł Gil (Lubin)
 
 
autor: MG

Przeczytaj również