Lechia - Piast 1-2. Mieć Izvolta w kadrze, fajna sprawa
15.09.2012
Wydarzenie
56. minuta. Matej Izvolt podał z prawej strony boiska do czyhającego na piłkę w polu karnym Rubena Jurado Fernandeza. A Hiszpan pewnym, technicznym strzałem nie dał najmniejszych szans na dobrą interwencję Michałowi Buchalikowi.
Bohater
Matej Izvolt. Można szukać, daleko, można nieco bliżej. Trudno jednak nie docenić gry Mateja Izvolta. Słowak dziś spisał się na medal, dwukrotnie asystując przy trafieniach gliwiczan. Co więcej, sześciokrotnie próbował dośrodkować. Naprawdę bardzo dobry występ ruchliwego skrzydłowego.
Co ciekawego
- W zespole gości niezdolny do gry było czterech zawodników: Wojciech Lisowski, Jakub Świerczok, Rudolf Urban, Jakub Szumski.
- Mateusz Matras na pozycji defensywnego pomocnika zastąpił pauzującego za kartki Alvaro Jurado.
- W 17. minucie Grzegorz Rasiak uderzył piłkę głową w taki sposób, że ta odbiła się od poprzeczki i wpadła w ręce Dariusza Treli. Arbiter dopatrzył się jednak pozycji spalonej rosłego napastnika.
- Mateusz Machaj wykorzystał błąd Pawła Oleksego, odbierając mu piłkę, a następnie dośrodkował w pole karne do Razacka Traore. Strzelec Lechii nie miał najmniejszego problemu z pokonaniem Treli, oddając uderzenie z okolic 6. metra.
- Ku zdziwieniu obserwatorów, Piast był drużyną długimi momentami przeważającą, dobrze poczynającą sobie w ofensywie.
- Przy zderzeniu Oleksego z Traore, napastnik Lechii uderzył młokosa z Gliwic łokciem w twarz. Nie obyło się bez skutków uderzenia - boczny defensor Piasta skończył z rozciętą skórą nad wargą. Medycy założyli piłkarzowi opatrunek, a następnie Paweł Oleksy wrócił na boisko.
- Niemal deja vu mieli gracze Lechii w 86. minucie meczu. Z prawej strony Matej Izvolt wrzucił piłkę w pole karne, a do futbolówki doskoczył... Tomasz Podgórski i strzelił gola. Czyli, prócz gracza kończącego, wszystko przebiegło w idealnej harmonii jak poprzedni gol "Piastunek".
56. minuta. Matej Izvolt podał z prawej strony boiska do czyhającego na piłkę w polu karnym Rubena Jurado Fernandeza. A Hiszpan pewnym, technicznym strzałem nie dał najmniejszych szans na dobrą interwencję Michałowi Buchalikowi.
Bohater
Matej Izvolt. Można szukać, daleko, można nieco bliżej. Trudno jednak nie docenić gry Mateja Izvolta. Słowak dziś spisał się na medal, dwukrotnie asystując przy trafieniach gliwiczan. Co więcej, sześciokrotnie próbował dośrodkować. Naprawdę bardzo dobry występ ruchliwego skrzydłowego.
Co ciekawego
- W zespole gości niezdolny do gry było czterech zawodników: Wojciech Lisowski, Jakub Świerczok, Rudolf Urban, Jakub Szumski.
- Mateusz Matras na pozycji defensywnego pomocnika zastąpił pauzującego za kartki Alvaro Jurado.
- W 17. minucie Grzegorz Rasiak uderzył piłkę głową w taki sposób, że ta odbiła się od poprzeczki i wpadła w ręce Dariusza Treli. Arbiter dopatrzył się jednak pozycji spalonej rosłego napastnika.
- Mateusz Machaj wykorzystał błąd Pawła Oleksego, odbierając mu piłkę, a następnie dośrodkował w pole karne do Razacka Traore. Strzelec Lechii nie miał najmniejszego problemu z pokonaniem Treli, oddając uderzenie z okolic 6. metra.
- Ku zdziwieniu obserwatorów, Piast był drużyną długimi momentami przeważającą, dobrze poczynającą sobie w ofensywie.
- Przy zderzeniu Oleksego z Traore, napastnik Lechii uderzył młokosa z Gliwic łokciem w twarz. Nie obyło się bez skutków uderzenia - boczny defensor Piasta skończył z rozciętą skórą nad wargą. Medycy założyli piłkarzowi opatrunek, a następnie Paweł Oleksy wrócił na boisko.
- Niemal deja vu mieli gracze Lechii w 86. minucie meczu. Z prawej strony Matej Izvolt wrzucił piłkę w pole karne, a do futbolówki doskoczył... Tomasz Podgórski i strzelił gola. Czyli, prócz gracza kończącego, wszystko przebiegło w idealnej harmonii jak poprzedni gol "Piastunek".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów