"Lechia ma w składzie paru dobrych zawodników, ale jest do ugryzienia"

11.05.2013
- Gdańsk jest początkiem ostatniego etapu sezonu. W naszym przypadku finisz ligi może w znacznym stopniu rzutować na ocenę nie tylko rundy wiosennej, ale całego sezonu - mówi trener Ruchu, Jacek Zieliński.
Zanim chorzowianie dojadą do Gdańska, odbędą jeszcze trening w Gutowie. Jak już informowaliśmy, nad morze nie pojechali Maciej Jankowski i Marek Szyndrowski, którzy są kontuzjowani. - Jest to jakiś problem dla nas, bo zarówno "Jankes", jak i Marek byli ostatnio w niezłej dyspozycji. Dawali jakość drużynie - przyznaje trener Jacek Zieliński. - Jednak w naszej sytuacji nie mają już sensu żadne tłumaczenia, narzekania. Dla nas mecz z Lechią jest po prostu meczem o życie - dodaje.

"Niebiescy" mają na koncie dwie porażki z rzędu. Również i najbliższy rywal nie ma się czym chwalić - Lechia nie wygrała od siedmiu spotkań. - Lechia ma w składzie paru dobrych zawodników, ma fajny stadion, wiernych kibiców, ale jest do "ugryzienia". I my musimy tego dokonać. Pokazać, że to co się zdarzyło w śląskich derbach, już się nie powtórzy. Muszę przyznać, że widzę u chłopaków ogromną mobilizację. Zebraliśmy się wszyscy do kupy. Nasze rozmowy zrobiły swoje. Do Gdańska jedziemy powalczyć o pełną pulę - zapowiada szkoleniowiec.

- Gdańsk jest początkiem ostatniego etapu tego sezonu. W naszym przypadku finisz ligi może w znacznym stopniu rzutować na ocenę nie tylko rundy wiosennej, ale całego sezonu - podkreśla Zieliński.
źródło: ruchchorzow.com.pl

Przeczytaj również