Lech - Ruch 4-0. "Niebiescy" bezradni przy Bułgarskiej
28.05.2014
Wydarzenie
W 35 minucie zaczął się dramat "Niebieskich" przy Bułgarskiej. Najpierw gola dla Lecha zdobył Szymon Pawłowski, który wykorzystał dobre dośrodkowanie Gergo Lovrencsicsa, a chwilę później na 2-0 podwyższył Kasper Hamalainen, który celną główką nie dał szans Krzysztofowi Kamińskiemu. Warto dodać, że chorzowianie stracili oba gole grając w dziesiątkę, gdyż poza boiskiem opatrywany był Daniel Dziwniel.
Bohater
Dobre zawody zaliczył Szymon Pawłowski. Pomocnik Lecha oprócz zdobytej bramki był bardzo aktywny i brał udział w praktycznie każdej ofensywnej akcji swojej drużyny. W Ruchu na wyróżnienie zasłużył Bartłomiej Babiarz.
Rozczarowanie
Postawa Ruchu Chorzów. Zespół Jana Kociana przy Bułgarskiej nie zrobił nic, by przedłużyć nadzieję na zdobycie wicemistrzostwa Polski.
Co ciekawego
- W 25 minucie powinno być 1-0 dla gospodarzy. Łukasz Teodorczyk przedarł się lewą stroną boiska i dograł do nieobstawionego Kaspera Hamalainena, jednak Fin w czystej sytuacji... nie trafił w piłkę
- Niespełna 5 minut później Bartłomiej Babiarz wysłał poważne ostrzeżenie Krzysztofowi Kotorowskiemu. Piłka po potężnym strzale "Babiego" trafiła w zewnętrzną stronę słupka
- Po przerwie przewaga Lecha nadal była miażdżąca. Świetną szansę na swojego drugiego gola w tym meczu zmarnował Szymon Pawłowski, którego w efektowny sposób zatrzymał Krzysztof Kamiński
- W 67 minucie koronkową akcję gospodarzy wykończył Łukasz Teodorczyk, który zdobył swojego 20. gola w obecnych rozgrywkach
- 11 minut później wynik spotkania na 4-0 ustalił wprowadzony Daylon Claasen. Bramka jednak nie powinna być uznana, gdyż reprezentant RPA był na spalonym
- Po tym spotkaniu Ruch stracił szansę na zdobycie wicemistrzostwa Polski
W 35 minucie zaczął się dramat "Niebieskich" przy Bułgarskiej. Najpierw gola dla Lecha zdobył Szymon Pawłowski, który wykorzystał dobre dośrodkowanie Gergo Lovrencsicsa, a chwilę później na 2-0 podwyższył Kasper Hamalainen, który celną główką nie dał szans Krzysztofowi Kamińskiemu. Warto dodać, że chorzowianie stracili oba gole grając w dziesiątkę, gdyż poza boiskiem opatrywany był Daniel Dziwniel.
Bohater
Dobre zawody zaliczył Szymon Pawłowski. Pomocnik Lecha oprócz zdobytej bramki był bardzo aktywny i brał udział w praktycznie każdej ofensywnej akcji swojej drużyny. W Ruchu na wyróżnienie zasłużył Bartłomiej Babiarz.
Rozczarowanie
Postawa Ruchu Chorzów. Zespół Jana Kociana przy Bułgarskiej nie zrobił nic, by przedłużyć nadzieję na zdobycie wicemistrzostwa Polski.
Co ciekawego
- W 25 minucie powinno być 1-0 dla gospodarzy. Łukasz Teodorczyk przedarł się lewą stroną boiska i dograł do nieobstawionego Kaspera Hamalainena, jednak Fin w czystej sytuacji... nie trafił w piłkę
- Niespełna 5 minut później Bartłomiej Babiarz wysłał poważne ostrzeżenie Krzysztofowi Kotorowskiemu. Piłka po potężnym strzale "Babiego" trafiła w zewnętrzną stronę słupka
- Po przerwie przewaga Lecha nadal była miażdżąca. Świetną szansę na swojego drugiego gola w tym meczu zmarnował Szymon Pawłowski, którego w efektowny sposób zatrzymał Krzysztof Kamiński
- W 67 minucie koronkową akcję gospodarzy wykończył Łukasz Teodorczyk, który zdobył swojego 20. gola w obecnych rozgrywkach
- 11 minut później wynik spotkania na 4-0 ustalił wprowadzony Daylon Claasen. Bramka jednak nie powinna być uznana, gdyż reprezentant RPA był na spalonym
- Po tym spotkaniu Ruch stracił szansę na zdobycie wicemistrzostwa Polski
Polecane
Ekstraklasa