Lech - Ruch 2-2 Było blisko...
17.10.2015
Wydarzenie
1 minuta meczu "ustawiła" to spotkanie. Idealnie w pole karne dośrodkował Lipski, a Stępiński wygrał walkę o piłkę z obrońcą Lecha i głową skierował piłkę w okienko bramki Lecha. Od tego momentu "Niebieskim" grało się łatwiej. Szkoda, ze nie udało się wygranej dowieźć do końca
Bohater
Mariusz Stępiński potwierdził wysoka dyspozycję. "Stępel" w pierwszej połowie dwukrotnie pokonał Buricia i dzięki jego trafieniom Ruch był bardzo bliski wygranej z mistrzami Polski
Rozczarowanie
Gdy prowadzi się na wyjeździe 2-0 trzeba ten mecz wygrać. To się niestety Ruchowi nie udało. Przed meczem wielu kibiców remis brało by "w ciemno". Po meczu jednak wynik 2-2 jest sporym rozczarowaniem
Co ciekawego?
- Do poznania pojechała liczna grupa kibiców Ruchu. "Niebieska szarańcza" melduje się w poznaniu w liczbie ok. 2000
- Trener Fornalik miał spory problem z zestawieniem linii defensywnej. Na lewej obronie mecz rozpoczął Marek Zieńczuk
- Ruch fantastycznie rozpoczął to spotkanie, już po 44 sekundach chorzowianie prowadzili 1-0 po golu Stępińskiego. Lipski dośrodkował z rzutu wolnego, a "Stępel" wygrał pojedynek z Arajuurim i wpakował piłkę w okienko bramki Buricia
- W 20 minucie Ruchowi należał się rzut karny. Trałka walczył o piłkę ze Stępińskim i przewracając się wybił piłkę ręką! Sędzie Musiał jednak tego nie zauważył
- Kilka chwil później Lipski znów wykonywał rzut wolny i Stępiński znów strzałem głową pokonał Buricia
- "Niebiescy" do 40 minuty byli zespołem zdecydowanie lepszym. Pomimo tego, że gospodarze częściej byli przy piłce, to chorzowianie stwarzali sytuacje pod bramką Buricia. Putnocky był praktycznie bezrobotny
- W 41 minucie Lech miał rzut rożny, po którym pawłowski fantastycznym strzałem pokonał bramkarza Ruchu
- Po przerwie zdecydowaną przewagę osiągnęli mistrzowie Polski, ale niewiele z tego wynikało. Ruch bronił się mądrze i groźnie kontratakował
- Lech doprowadził do wyrównania w 82 minucie. Znów po rzucie rożnym stworzyło się zamieszanie w polu karnym Ruchu. Ostatecznie na 5 metrze znalazł się Kamiński, który wpakował piłkę do bramki. Czy jednak obrońca Lecha nie był na spalonym?
Lech - Ruch 2-2 (1-2)
0-1 Stępiński, 1 min.
0-2 Stępiński, 25 min.
1-2 Pawłowski, 41 min.
2-2 Kamiński, 82 min.
Lech : Burić - Ceesay(83' Formella), Kamiński, Arajuuri, Douglas - Pawłowski, Trałka, Linetty, Gajos(46' Kownacki), Lovrencics(46' Jevtic) - Hamalainen
Ruch : Putnocky - Konczkowski, Cichocki, Koj, Zieńczuk - Mazek, Surma, Urbańczyk(71' Iwański), Lipski, Podgórski - Stępiński
Żółte kartki : Trałka - Zieńczuk, Konczkowski
Sędzia : Tomasz Musiał (Kraków)
1 minuta meczu "ustawiła" to spotkanie. Idealnie w pole karne dośrodkował Lipski, a Stępiński wygrał walkę o piłkę z obrońcą Lecha i głową skierował piłkę w okienko bramki Lecha. Od tego momentu "Niebieskim" grało się łatwiej. Szkoda, ze nie udało się wygranej dowieźć do końca
Bohater
Mariusz Stępiński potwierdził wysoka dyspozycję. "Stępel" w pierwszej połowie dwukrotnie pokonał Buricia i dzięki jego trafieniom Ruch był bardzo bliski wygranej z mistrzami Polski
Rozczarowanie
Gdy prowadzi się na wyjeździe 2-0 trzeba ten mecz wygrać. To się niestety Ruchowi nie udało. Przed meczem wielu kibiców remis brało by "w ciemno". Po meczu jednak wynik 2-2 jest sporym rozczarowaniem
Co ciekawego?
- Do poznania pojechała liczna grupa kibiców Ruchu. "Niebieska szarańcza" melduje się w poznaniu w liczbie ok. 2000
- Trener Fornalik miał spory problem z zestawieniem linii defensywnej. Na lewej obronie mecz rozpoczął Marek Zieńczuk
- Ruch fantastycznie rozpoczął to spotkanie, już po 44 sekundach chorzowianie prowadzili 1-0 po golu Stępińskiego. Lipski dośrodkował z rzutu wolnego, a "Stępel" wygrał pojedynek z Arajuurim i wpakował piłkę w okienko bramki Buricia
- W 20 minucie Ruchowi należał się rzut karny. Trałka walczył o piłkę ze Stępińskim i przewracając się wybił piłkę ręką! Sędzie Musiał jednak tego nie zauważył
- Kilka chwil później Lipski znów wykonywał rzut wolny i Stępiński znów strzałem głową pokonał Buricia
- "Niebiescy" do 40 minuty byli zespołem zdecydowanie lepszym. Pomimo tego, że gospodarze częściej byli przy piłce, to chorzowianie stwarzali sytuacje pod bramką Buricia. Putnocky był praktycznie bezrobotny
- W 41 minucie Lech miał rzut rożny, po którym pawłowski fantastycznym strzałem pokonał bramkarza Ruchu
- Po przerwie zdecydowaną przewagę osiągnęli mistrzowie Polski, ale niewiele z tego wynikało. Ruch bronił się mądrze i groźnie kontratakował
- Lech doprowadził do wyrównania w 82 minucie. Znów po rzucie rożnym stworzyło się zamieszanie w polu karnym Ruchu. Ostatecznie na 5 metrze znalazł się Kamiński, który wpakował piłkę do bramki. Czy jednak obrońca Lecha nie był na spalonym?
Lech - Ruch 2-2 (1-2)
0-1 Stępiński, 1 min.
0-2 Stępiński, 25 min.
1-2 Pawłowski, 41 min.
2-2 Kamiński, 82 min.
Lech : Burić - Ceesay(83' Formella), Kamiński, Arajuuri, Douglas - Pawłowski, Trałka, Linetty, Gajos(46' Kownacki), Lovrencics(46' Jevtic) - Hamalainen
Ruch : Putnocky - Konczkowski, Cichocki, Koj, Zieńczuk - Mazek, Surma, Urbańczyk(71' Iwański), Lipski, Podgórski - Stępiński
Żółte kartki : Trałka - Zieńczuk, Konczkowski
Sędzia : Tomasz Musiał (Kraków)
Polecane
Ekstraklasa