Lech - Piast. Nie stracić szansy

18.04.2016
Ewentualna porażka w Poznaniu, przy równoczesnej wygranej Legii, może oznaczać dla „Piastunek” koniec marzeń o ewentualnym mistrzostwie Polski. Wywiezienie z Bułgarskiej jakiejkolwiek zdobyczy będzie jednak trudnym zadaniem – Lech nadal walczy o udział w europejskich pucharach i potrzebuje punktów.
Rafał Rusek/pressfocus.pl
Co ciekawego?

- Mistrzowie Polski, choć mierzyli się w tym sezonie z Piastem już dwukrotnie, ani razu nie zdołali pokonać golkipera niebiesko-czerwonych. Czy „Kolejorz” przełamie się jutro i w końcu zmusi do kapitulacji Jakuba Szmatułę?

- W poprzedniej konfrontacji obydwu ekip rozgrywanej w Poznaniu „Piastunki” pokonały Lecha 1:0.

Na kogo zwrócić uwagę?

Nicki Bille Nielsen (Lech): duński snajper miał być lekiem na kłopoty mistrzów Polski w linii ataku. Nowemu nabytkowi poznaniaków nie można na pewno odmówić waleczności i zaangażowania, póki co jednak nie strzela jak na zawołanie. Co oczywiście, nie znaczyło że defensywa gości nie będzie miała problemów z upilnowaniem głodnego bramek napastnika.

Mateusz Mak (Piast): „Big Mak”” - taki przydomek zyskał ostatnio gracz z Gliwic, który wiosną nie zawodzi kibiców, asystując i strzelając naprawdę regularnie. Przed trzema dniami skrzydłowy zapewnił wiceliderowi punkt w konfrontacji z Cracovią, teraz liczy zapewne na co najmniej podobną zdobycz przy Bułgarskiej.

Ostatni raz

Jesienią w Gliwicach wielu zapowiadało koniec dobrej passy Piasta, którego zastopować miał właśnie „Kolejorz”. Za takim przebiegiem meczu przemawiały między innymi osłabienia wyjściowego składu, a jakimi musiał się wówczas borykać klub z Okrzei. Podopieczni Radoslava Latala udowodnili jednak, że nawet bez paru podstawowych graczy są groźnym zespołem i ograli mistrzów Polski 2:0 po trafieniach Szeligi oraz Bariszcia.

Nieobecni goście

Czeski trener gości wciąż ma w czym wybierać, w kwestii zestawienia wyjściowej jedenastki „Piastunek”. Z kontuzją boryka się jedynie Kristijan Ipsa, do składu wróci natomiast zapewne Marcin Pietrowski, który w meczu z Cracovią zmuszony był pauzować z powodu nadmiaru żółtych kartoników.

Przypuszczalny skład

Piast: Szmatuła – Korun, Pietrowski, Hebert – Szeliga, Murawski, Vacek, Bukata, Mraz – Mak – Nespor.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również