Langer jedzie do Warszawy walczyć o licencję dla GKS-u

20.07.2009
Ważą się losy GKS-u Jastrzębie. We wtorek Komisja Odwoławcza ds. licencji podejmie decyzję, czy klub zagra w najbliższym sezonie w I lidze. - Cały czas jest nadzieja - twierdzi kierownik Jan Śleziak.
Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że to już koniec GKS-u. Tymczasem sprawy w swoje ręce postanowił wziąć prezes Joachim Langer. - To pan Marian Jarosz stwierdził, że nie mamy żadnych szans na otrzymanie licencji. Ja jestem głęboko przekonany, że jest i będzie inaczej - mówi prezes Jastrzębia.

We wtorek rano Langer udaje się do Warszawy, gdzie od godziny 12:00 obrady rozpocznie Komisja Odwoławcza ds. licencji. - Zabieram jeszcze dodatkowe dokumenty i razem z wiceprezydentem miasta oraz prawnikiem jedziemy walczyć o przyszłość GKS-u! - zapowiada. - W południe będę prowadził jeszcze rozmowy w Warszawie. Myślę, że dokumenty, które udało nam się zebrać, powinny wystarczyć do przyznania nam licencji. Wierzę, że pan Bóg czuwa nad nami i Jastrzębie pozostanie w szeregach I ligi - mówi Langer.

Nadziei nie traci również sztab szkoleniowy, który przygotowuje zespół do początku nowego sezonu. - Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Cały czas tli się w nas nadzieje - przyznaje kierownik drużyny, Jan Śleziak. Broni nie składają również piłkarze. Doświadczeni Krzysztof Kukulski, Witold Wawrzyczek i Tomasz Copik cały czas trenują pod okiem Jerzego Wyrobka i grają w sparingach. - Czekamy na ostateczną decyzję - zaznacza ten ostatni.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również