Lachowski o golu z 92. minuty: Nawet nie widziałem, kto mi dogrywał

29.03.2010
Zagłębie Sosnowiec pokonało Bałtyk Gdynia 2-1, gola na wagę trzech punktów strzelając w 92 minucie. - Dobrze, że gram w siatkonogę - przyznał Marcin Lachowski, strzelec bramki.
Napastnik, kiedy składał się do "zwycięskiego" strzału, był w bardzo trudnej sytuacji. W polu karnym Bałtyku znajdowało się wówczas siedmiu gdynian. Mimo to trafił, a bramka mogła się podobać. Lachowski uderzył z półwoleja. - Nawet nie wiem, kto mi dogrywał. Ktoś tam ją wstrzelił w pole karne, ja byłem zasłonięty. Uderzałem będąc tyłem do bramki. Dobrze, że gram często w siatkonogę. Dzięki temu było mi teraz łatwiej - cieszył się "Lacha", dla którego był to 30 gol w barwach sosnowieckiego klubu.
źródło: Zagłębie Sosnowiec TV / SportSlaski.pl

Przeczytaj również