Kuriozalna propozycja działacza Odry dla odchodzącego z klubu gracza
11.12.2010
Sawicki na temat rozwiązania kontraktu rozmawiał z dyrektorem Odry Wodzisław, Janem Muchą. - Z zawodu jestem adwokatem, dlatego staram się unikać konfliktów i polubownie rozwiązywać wszelkie spory. Niestety, w przypadku przedstawiciela Odry było to niemożliwe. Kiedy zadzwoniłem po raz pierwszy, "na starcie" poinformowano mnie, że nie wiadomo, czy Odra dalej będzie zainteresowana grą Mateusza u siebie. A potem kazano kontaktować się za tydzień, potem dwa, trzy... - mówi menedżer w rozmowie ze "Sportem".
- W końcu propozycja działaczy wodzisławskiego klubu była taka: rezygnacja z wszystkich pieniędzy, które Odra jest winna Mateuszowi oraz wpłata na klubowe konto pewnej sumy, prawdę powiedziawszy nie wiem za co. Oferta była nie do przyjęcia, bo wcześniej klub podpisał z Mateuszem umowę o pracę i ona musi być respektowana, a piłkarz otrzymywać wynagrodzenie za wykonaną pracę - dodaje Sawicki.
- W końcu propozycja działaczy wodzisławskiego klubu była taka: rezygnacja z wszystkich pieniędzy, które Odra jest winna Mateuszowi oraz wpłata na klubowe konto pewnej sumy, prawdę powiedziawszy nie wiem za co. Oferta była nie do przyjęcia, bo wcześniej klub podpisał z Mateuszem umowę o pracę i ona musi być respektowana, a piłkarz otrzymywać wynagrodzenie za wykonaną pracę - dodaje Sawicki.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku