Kup karnet i wybierz się z ulubionym piłkarzem na obiad!

26.07.2009
Śląskie kluby ekstraklasy w coraz oryginalniejszy sposób zachęcają swoich kibiców do zakupu kart stałego wstępu. Najzagorzalszym sympatykom wydatek przed sezonem bez wątpienia się opłaca.
Przekonają się o tym przede wszystkim w Bytomiu i Gliwicach, gdzie stadiony mają ograniczoną widownię (do odpowiednio 5.500 i 4000), a trybuny pękały w szwach już w minionym sezonie. Posiadacz karnetu może spać spokojnie. - Uniknie kolejek, zobaczy każdy mecz, a tymczasem biletów może zabraknąć - wskazuje Marek Pieniążek, szef działu marketingu Polonii.

Inna sprawa, że to po prostu oszczędność. Inwestując w karnet na mecze Piasta wydaje się o 40 złotych mniej niż na zakup ośmiu biletów. Odra, Polonia i Ruch w ramach kart stałego wstępu dorzucają jeszcze rozgrywki Pucharów Ekstraklasy i Polski (w przypadku chorzowian w razie zakupu opcji na cały sezon).

Pół roku temu rekord na Śląsku ustanowił Górnik, sprzedając 7.000 karnetów. Cieszyła się ze swojego wyniku Polonia, która rozprowadziła ich 2.000. Przy tych wynikach blado wyglądał Ruch (ok. 1.000), dlatego chorzowscy działacze tego lata ostro zakasali rękawy i wprowadzili do swojej oferty bardzo ciekawe pomysły. Wśród posiadaczy karnetów rozlosowane zostaną różne nagrody. - Obiad z ulubionym piłkarzem, koszulka meczowa, czy też piłka - wylicza Mariusz Gudebski, rzecznik prasowy klubu.

Dodajmy, że jeśli kibic "Niebieskich" zachęci do zakupu karnetów dziesięciu znajomych, to sam kupi go za połowę ceny. Jeśli dwudziestu, to dostanie kartę stałego wstępu za symboliczną złotówkę. Natomiast wszyscy ich posiadacze mają zniżki na zakup oryginalnych koszulek.

Nie tylko za sprzęt sportowy mniej zapłacą kibice Polonii, bo w Bytomiu jest kilka punktów partnerskich klubu. Można zjeść kebaba, czy pizzę za mniejszą cenę, o ile pokaże się karnet.

Odra i Ruch umożliwiły zamawianie kart stałego wstępu przez internet.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również