Który zespół w Polsce może liczyć na tylu skutecznych piłkarzy?
29.04.2010
Lepszą drużyną w tym roku na boiskach ekstraklasy jest jedynie Lech Poznań. "Kolejorz" zdobył 21 punktów. Chorzowianie o trzy "oczka" mniej, ale to i tak lepszy dorobek niż ten Wisły Kraków czy Legii Warszawa. Jeszcze w lutym i marcu na gwiazdę wyrastał Artur Sobiech, choć mówiono jesienią, że 20-latek nie radzi sobie bez Andrzeja Niedzielana. Na przekór tym teoriom "Abdul" strzelał aż miło. Zabrakło mu wreszcie amunicji, a na zdrowie zaczął narzekać Marcin Zając. Już wtedy na listy strzelców wpisywał się Łukasz Janoszka, najskuteczniejszy gracz tej wiosny.
Wczoraj z Polonią Bytom błysnął Damian Świerblewski, dla którego był to czwarty mecz w ekstraklasie. - Kiedyś strzelałem po dwie bramki na zapleczu, ale w elicie to zdecydowanie najlepszy mój mecz. Nie czuję się jednak bohaterem, bo każdy z kolegów zapracował na to zwycięstwo - przekonywał zawodnik pozyskany zimą z Podbeskidzia. Innego zdania był Wojciech Grzyb. - Damian zasłużył na miano naszego najlepszego gracza. Świetnie się wprowadził, wchodząc z ławki. Podobnie jak inny rezerwowy, czyli Arek Piech. Obaj wydatnie pomogli.
"Niebieskim" udaje się również to, co było dla nich w ubiegłym roku dużym problemem. Mowa o odrabianiu strat. Jesienią ani razu nie zdołali odmienić losów spotkania. Za to ostatnio przegrywali w dwóch derbowych starciach, żeby ostatecznie dopisać do swojego dorobku sześć punktów. - Cieszy mnie to, bo pokazuje, że mamy charakter - uważa Grzyb.
Pytanie, dlaczego wczoraj z Polonią piłkarze Waldemara Fornalika zaczęli grać dopiero od 46 minuty? - Może za luźno podeszliśmy do tego spotkania - zastanawiał się Krzysztof Nykiel.
Strzelali bramki w tym roku w lidze i w Pucharze Polski:
6 - Janoszka
5 - Sobiech
3 - Zając
2 - Świerblewski
1 - Grzyb, Piech
Wczoraj z Polonią Bytom błysnął Damian Świerblewski, dla którego był to czwarty mecz w ekstraklasie. - Kiedyś strzelałem po dwie bramki na zapleczu, ale w elicie to zdecydowanie najlepszy mój mecz. Nie czuję się jednak bohaterem, bo każdy z kolegów zapracował na to zwycięstwo - przekonywał zawodnik pozyskany zimą z Podbeskidzia. Innego zdania był Wojciech Grzyb. - Damian zasłużył na miano naszego najlepszego gracza. Świetnie się wprowadził, wchodząc z ławki. Podobnie jak inny rezerwowy, czyli Arek Piech. Obaj wydatnie pomogli.
"Niebieskim" udaje się również to, co było dla nich w ubiegłym roku dużym problemem. Mowa o odrabianiu strat. Jesienią ani razu nie zdołali odmienić losów spotkania. Za to ostatnio przegrywali w dwóch derbowych starciach, żeby ostatecznie dopisać do swojego dorobku sześć punktów. - Cieszy mnie to, bo pokazuje, że mamy charakter - uważa Grzyb.
Pytanie, dlaczego wczoraj z Polonią piłkarze Waldemara Fornalika zaczęli grać dopiero od 46 minuty? - Może za luźno podeszliśmy do tego spotkania - zastanawiał się Krzysztof Nykiel.
Strzelali bramki w tym roku w lidze i w Pucharze Polski:
6 - Janoszka
5 - Sobiech
3 - Zając
2 - Świerblewski
1 - Grzyb, Piech
Polecane
Ekstraklasa