Które nowe nabytki I-ligowców są najbardziej eksploatowane?

26.09.2011
Nie jest łatwo zdobyć szacunek trenera już na starcie. Tym bardziej jeśli jest się młodym, bądź stawia się pierwsze kroki w obcym kraju. Niektórym graczom pozyskanym latem przez I-ligowców się to udało.
5. miejsce - Wojciech Kędziora (Piast Gliwice) - 942 minuty.
Ten transfer dokonany w ostatniej chwili przed ligą przez Marcina Brosza na razie przynosi gliwiczanom same korzyści. Zawodnik, który wrócił na "stare śmieci" z Zagłębia Lubin strzelił gola już w debiucie. Łącznie zagrał w 12 meczach, przez 942 minuty i zdobył w tym czasie pięć goli. Więcej w zespole Piasta ma tylko Tomasz Podgórski. Kędziora odbudował się w Gliwicach, bowiem w dwóch poprzednich sezonach również strzelił łącznie pięć bramek...

4. miejsce - Adam Giesa (Ruch Radzionków) - 945 minut.
Jest jednym z nielicznych doświadczonych graczy w ekipie Artura Skowronka, którego zresztą jest rówieśnikiem. Po sezonie spędzonym w II-ligowym Ruchu Zdzieszowice, ten zawodnik, który ma na koncie 24 mecze w ekstraklasie w barwach GKS-u Katowice, zdecydował się jeszcze raz wrócić na wyższy szczebel. Jak na razie wystąpił w 12 meczach przez 945 minut, a w meczu z Arką Gdynia zdobył bramkę.

3. miejsce - Pavol Cicman (Piast Gliwice) - 982 minuty.
Trener Marcin Brosz ufa nowo pozyskanym zawodnikom. Prawdę mówiąc - chyba nie ma wyboru, bowiem latem trafiło ich do Gliwic aż 15. Z usług Słowaka korzysta jednak najczęściej. 26-letni napastnik zazwyczaj gra u boku Kędziory i, choć jest od niego mniej skuteczny, bo strzelił tylko dwa gole, i tak należy go uznać za wzmocnienie "Piastunek".

2. miejsce - Jan Belianczin (GKS Katowice) - 1020 minut.
To przypadek inny niż poprzednie. Tutaj zaufanie trenera do zawodnika bierze się raczej ze znajomości jeszcze z poprzedniego klubu. Słowacki obrońca nie gra jednak "na kredyt". W pierwszych 10 kolejkach ani przez moment nie usiadł na ławce. Zabrakło go dopiero w Płocku, gdy zmogło go przeziębienie. Były zawodnik Skałki Żabnica pokazał się też jako skuteczny egzekutor rzutów wolnych - w pierwszych trzech meczach jego dwa gole były jedynymi, jakie udało się zdobyć GieKSie...

1. miejsce - Bartosz Kopacz (Ruch Radzionków) - 1110 minut.
Trener Artur Skowronek zdecydowanie stawia na młodzież. Z jednej strony można by powiedzieć - stawia, bo musi. Z drugiej, jeśli 19-latek, grający na tak odpowiedzialnej pozycji jak środkowy obrońca, występuje we wszystkich meczach od pierwszej do ostatniej minuty i w dodatku strzela dwa gole, to musi być nie byle kto. Jeśli nic złego się nie stanie, Górnik Zabrze, z którego Kopacz jest do Radzionkowa wypożyczony, będzie miał z niego pożytek.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również