Kto winny spadku Piasta Gliwice? Rozpoczęły się przepychanki...
18.05.2010
Piotr Wieczorek w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" podkreślił, że nie ma sobie nic do zarzucenia, jeśli chodzi o spadek Piasta z najwyższej klasy rozgrywkowej. - Uważam, że odpowiedzialny jest za to Jacek Krzyżanowski. Ma swoje historyczne zasługi, ale potem nie dawał już sobie rady. Za jego rządów w klubie nie nowego się nie działo. Seria jedenastu meczów bez wygranej zdarzyła się także za jego przyczyną. W momencie, gdy przejmowaliśmy klub, nie dało się już wiele zrobić. A głosy kibiców? Średnio mnie interesują emocjonalne wystąpienia - zaznaczył na łamach dziennika wiceprezydent Gliwic.
Słowa te uraziły byłego prezesa Piasta. Dzisiaj wydał on w tej sprawie stosowne oświadczenie. - W okresie od kwietnia 2005 do lutego 2010, zespół nigdy nie spadł do niższej klasy rozgrywkowej. Ponadto obronił się przed degradacją, pomimo postawionych - i udowodnionych w postępowaniu przed organami dyscyplinarnymi - zarzutów korupcyjnych dotyczących zdarzeń mających miejsce przed wybraniem mnie na to stanowisko. Piasta ukarano wówczas dziesięcioma punktami karnymi oraz karą grzywny - przypomniał Krzyżanowski.
- Kiedy z przyczyn formalnych zostałem odwołany przez radę nadzorczą z funkcji prezesa, drużyna zajmowała 11. pozycję w tabeli ekstraklasy i miała wszelkie szanse utrzymać się w niej na kolejny sezon - stwierdził.
Były "sternik" gliwiczan odniósł się również do kibiców, o których wspomniał Wieczorek. - Oznajmiając swój brak zainteresowania ich emocjonalnymi reakcjami na spadek, pan wiceprezydent dowiódł swego niewłaściwego stosunku do najwierniejszej grupy sympatyków drużyny. Wypowiedź ta świadczy o tym, że nie dostrzega on roli środowiska kibiców oraz naturalnej, emocjonalnej więzi łączącej to środowisko z jego klubem - dodał Krzyżanowski. Po czyjej stronie w tej sprawie stoją kibice?
Słowa te uraziły byłego prezesa Piasta. Dzisiaj wydał on w tej sprawie stosowne oświadczenie. - W okresie od kwietnia 2005 do lutego 2010, zespół nigdy nie spadł do niższej klasy rozgrywkowej. Ponadto obronił się przed degradacją, pomimo postawionych - i udowodnionych w postępowaniu przed organami dyscyplinarnymi - zarzutów korupcyjnych dotyczących zdarzeń mających miejsce przed wybraniem mnie na to stanowisko. Piasta ukarano wówczas dziesięcioma punktami karnymi oraz karą grzywny - przypomniał Krzyżanowski.
- Kiedy z przyczyn formalnych zostałem odwołany przez radę nadzorczą z funkcji prezesa, drużyna zajmowała 11. pozycję w tabeli ekstraklasy i miała wszelkie szanse utrzymać się w niej na kolejny sezon - stwierdził.
Były "sternik" gliwiczan odniósł się również do kibiców, o których wspomniał Wieczorek. - Oznajmiając swój brak zainteresowania ich emocjonalnymi reakcjami na spadek, pan wiceprezydent dowiódł swego niewłaściwego stosunku do najwierniejszej grupy sympatyków drużyny. Wypowiedź ta świadczy o tym, że nie dostrzega on roli środowiska kibiców oraz naturalnej, emocjonalnej więzi łączącej to środowisko z jego klubem - dodał Krzyżanowski. Po czyjej stronie w tej sprawie stoją kibice?
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów