Kto selekcjonerem? Trener rybniczan chce ankiety w środowisku...

25.06.2012
- Wiek jest mniej istotny. Przede wszystkim to musi być człowiek, który potrafi się komunikować z mediami - mówi Ryszard Wieczorek, trener Energetyka ROW Rybnik, o wyborze selekcjonera.
Szkoleniowiec II-ligowca proponuje rozstrzygnięcie wątpliwości w sposób dość innowacyjny. - Niedawno w telewizji pokazano jeden z projektów, przeprowadzony bodajże w Chorwacji, w którym o wyborze zarządu związku zadecydowała ankieta przeprowadzona w środowisku piłkarskim. Uczestniczyli w niej trenerzy, prezesi, piłkarze. Dlaczego nie skorzystać z tego wzoru? - zastanawia się w rozmowie z dziennikiem "Sport".

- Moglibyśmy przeprowadzić identyczną ankietę, w której oprócz wyżej wymienionych udział wzięliby również sponsorzy. Potem specjalnie wyselekcjonowana komisja wybierze kilka nazwisk, nad którymi będą debatować władze związku. Wyboru dokona zarząd PZPN i weźmie na siebie odpowiedzialność za tę decyzję - sugeruje Wieczorek. Niestety, parafrazując klasyka, nie wiadomo, jaką metodą wybierzemy komisję, która wybierze selekcjonera.

Co natomiast Wieczorek sądzi o wymienianych kandydatach? - Waldek Fornalik jest przedstawicielem nowej fali, a już może się pochwalić konkretnymi wynikami. Wykonuje swoją pracę w ciszy, ale jest nad wyraz skuteczny, w myśl zasady "ciszej jedziesz, dalej będziesz". Najważniejsze jest to, że Waldek osiągnął bardzo dobre wyniki z przeciętnym zespołem. Poza tym, jest człowiekiem, który potrafi się dostosować do warunków zewnętrznych, więc w razie potrzeby "otworzy się" na dziennikarzy. Myślę, że dobrym kandydatem byłby też Maciek Skorża, ale nie podejmuję się rozstrzygać, kto ma więcej atutów - kończy Ryszard Wieczorek.
źródło: Sport

Przeczytaj również