Kto przegra ten na dywanik?

14.03.2009
- To mecz o chwilowy spokój, bo grupa pościgowa jest już bardzo blisko - uważa Mariusz Śrutwa, przed starciem swoich dwóch byłych klubów: Polonii Bytom i Ruchu Chorzów.
- Strata punktów dla któregokolwiek z zespołów będzie zwiastowała trudny okres. Przegranego trenera może czekać poważna rozmowa z działaczami i być może nawet jakieś ultimatum - uważa Śrutwa. - Jeśli chodzi o atuty, to jeszcze jakiś czas temu powiedziałbym, że jest ich więcej po stronie Ruchu. Teraz mam jednak inne zdanie. Polonia po raz kolejny udowodniła, że potrafi zrobić "coś z niczego". Mimo straty zimą czterech podstawowych graczy, znowu udało się w Bytomiu zmontować ciekawy zespół. Do tego dochodzi atut własnego boiska, a Ruch na wyjazdach nie błyszczy - dodaje.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również