Kto kojarzy Świątka z Gliwic? "Gorzej być nie mogło"
23.07.2011
Wiosną 2007 roku "Święty" był w kadrze "Piastunek", ale trudno z czystym sumieniem powiedzieć o nim, że grał w gliwickim klubie. - Nie mogę mieć z tamtego okresu zbyt wielu wspomnień. Byłem w Piaście pół roku, a na boisku pojawiłem się ledwie raz, bo resztę czasu spędziłem na leczeniu kontuzji. Gorzej być nie mogło - wspomina filigranowy napastnik.
Jego ponowna przygoda z Gliwicami ma mieć zupełnie inny przebieg. - Przede wszystkim chcę regularnie grać. Po to przyszedłem do Piasta. Nie jestem człowiekiem, który zadowala się siedzeniem na ławce czy trybunach i tylko sprawdza, czy na koncie wszystko się zgadza - deklaruje Świątek.
Szanse "Świętego" na grę w pierwszym składzie są tym większe, że kontuzję leczy inny nowy napastnik w ekipie Marcina Brosza - Pavel Vrana. W niedzielnym, wyjazdowym meczu z Wisłą Płock Świątek powinien zagrać w ataku w duecie ze Słowakiem Pavolem Cicmanem.
Jego ponowna przygoda z Gliwicami ma mieć zupełnie inny przebieg. - Przede wszystkim chcę regularnie grać. Po to przyszedłem do Piasta. Nie jestem człowiekiem, który zadowala się siedzeniem na ławce czy trybunach i tylko sprawdza, czy na koncie wszystko się zgadza - deklaruje Świątek.
Szanse "Świętego" na grę w pierwszym składzie są tym większe, że kontuzję leczy inny nowy napastnik w ekipie Marcina Brosza - Pavel Vrana. W niedzielnym, wyjazdowym meczu z Wisłą Płock Świątek powinien zagrać w ataku w duecie ze Słowakiem Pavolem Cicmanem.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów