Kto kojarzy Świątka z Gliwic? "Gorzej być nie mogło"

23.07.2011
Adrian Świątek zdecydował się po raz drugi na grę w Gliwicach, ale mało kto pamięta o jego pierwszym epizodzie w Piaście. Wypożyczony z Górnika Zabrze piłkarz chce, by tym razem kibice go zapamiętali.
Wiosną 2007 roku "Święty" był w kadrze "Piastunek", ale trudno z czystym sumieniem powiedzieć o nim, że grał w gliwickim klubie. - Nie mogę mieć z tamtego okresu zbyt wielu wspomnień. Byłem w Piaście pół roku, a na boisku pojawiłem się ledwie raz, bo resztę czasu spędziłem na leczeniu kontuzji. Gorzej być nie mogło - wspomina filigranowy napastnik.

Jego ponowna przygoda z Gliwicami ma mieć zupełnie inny przebieg. - Przede wszystkim chcę regularnie grać. Po to przyszedłem do Piasta. Nie jestem człowiekiem, który zadowala się siedzeniem na ławce czy trybunach i tylko sprawdza, czy na koncie wszystko się zgadza - deklaruje Świątek.

Szanse "Świętego" na grę w pierwszym składzie są tym większe, że kontuzję leczy inny nowy napastnik w ekipie Marcina Brosza - Pavel Vrana. W niedzielnym, wyjazdowym meczu z Wisłą Płock Świątek powinien zagrać w ataku w duecie ze Słowakiem Pavolem Cicmanem.
źródło: SportSlaski.pl / Sport

Przeczytaj również