Krzysztof Warzycha: W Ruchu trzeba przewietrzyć szatnię!
03.05.2013
Pracujący w Grecji trener i były zawodnik, udzielił wywiadu dziennikowi "Fakt", w którym mówi o swoich wrażeniach dotyczących Ruchu Chorzów. - Zmiany są konieczne. W zespole jest wielu zawodników, którzy grają w klubie już wiele lat. Moim zdaniem trzeba przewietrzyć szatnię i zrobić tam porządek. Z drugiej strony klub nie może rozwinąć skrzydeł, bo z tego co słyszę, to nie ma kasy. A jak nie ma pieniędzy, to atmosfera siada i wszystko odbija się na wynikach - twierdzi "Gucio".
Jaki miałby więc pomysł, by zaradzić obecnej sytuacji? - Wszędzie jest kryzys, a z tego co słyszę, to tutaj w Polsce zawodnicy mają bardzo dobre warunki finansowe. Trzeba siąść razem z zawodnikami i wytłumaczyć im jaka jest sytuacja. Klubu na stać na płacenie piłkarzowi "x" czy "y" po 50 czy 30 tysięcy złotych miesięcznie. Trzeba te stawki obniżyć. Tak zrobiono w Grecji - podkreśla.
On sam ma swoją wizję Ruchu. - Postawić na piłkarzy z regionu. Po co nam ściągać zawodników z
innych rejonów kraju, skoro na Górnym Śląsku talentów nigdy nie brakowało? Myślę, że magia Ruchu nadal działa. Wielu młodych chłopaków chciałoby grać w Chorzowie. A tutaj trzyma się wśród młodzieżowców 21-letnich piłkarzy z innych rejonów Polski nie wiadomo po co - zastanawia się Krzysztof Warzycha.
Jaki miałby więc pomysł, by zaradzić obecnej sytuacji? - Wszędzie jest kryzys, a z tego co słyszę, to tutaj w Polsce zawodnicy mają bardzo dobre warunki finansowe. Trzeba siąść razem z zawodnikami i wytłumaczyć im jaka jest sytuacja. Klubu na stać na płacenie piłkarzowi "x" czy "y" po 50 czy 30 tysięcy złotych miesięcznie. Trzeba te stawki obniżyć. Tak zrobiono w Grecji - podkreśla.
On sam ma swoją wizję Ruchu. - Postawić na piłkarzy z regionu. Po co nam ściągać zawodników z
innych rejonów kraju, skoro na Górnym Śląsku talentów nigdy nie brakowało? Myślę, że magia Ruchu nadal działa. Wielu młodych chłopaków chciałoby grać w Chorzowie. A tutaj trzyma się wśród młodzieżowców 21-letnich piłkarzy z innych rejonów Polski nie wiadomo po co - zastanawia się Krzysztof Warzycha.
Polecane
Ekstraklasa