Krzysztof Pilarz: Nie obawiam się roli kapitana zespołu

27.06.2010
Wojciech Grzyb zrezygnował z opaski kapitańskiej, natomiast z Grzegorzem Baranem Ruch nie przedłużył kontraktu. Zaszczytną funkcję przejął Krzysztof Pilarz, którym... interesuje się Cracovia.
O wyborze zadecydowali koledzy. - Byłem tym zaskoczony, ale cieszę się, że obdarzyli mnie takim zaufaniem. Postaram się im odwdzięczyć, czyli sprawować tę funkcję jak najlepiej - mówi 30-latek, który wyprowadzał już drużynę na boiska w dwóch ostatnich meczach sparingowych. Podobnie będzie w czwartek w Karagandzie, gdzie Ruch rozegra pierwsze spotkanie z miejscowym Szachtiorem.

Funkcja kapitana wiąże się jednak nie tylko z zaszczytami. Mowa również o zadaniach typu rozmowy z działaczami na drażliwe tematy. - Nie mam obaw z tym związanych. Byłem już w radzie drużyny, więc brałem udział w podobnych spotkaniach. Na takie rozmowy chodzi zresztą cała rada, więc jest nas zawsze kilku - wskazuje Pilarz.

Wybranie bramkarza nowym kapitanem było naturalnym rozwiązaniem zdaniem kibiców, którzy okrzyknęli Pilarza mianem najlepszego zawodnika minionego sezonu. - Wiem, że opaska zobowiązuje, aby zawsze grać na wysokim poziomie. Zrobię, co mogę, aby temu sprostać - mówi piłkarz, którym interesuje się ponoć Cracovia. "Pasy" wiedzą, że Pilarzowi wygasa kontrakt za pół roku. - Czy jest temat? Nie wiem, proszę się w takich tematach kontaktować z moim menedżerem - wzrusza ramionami Krzysztof.

Ruch zamierza swojego nowego kapitana zatrzymać na dłużej. Dlatego władze klubu z Chorzowa poinformowały o przedstawieniu Pilarzowi nowego kontraktu. Rozmowy trwają. Podobnie jak z Arturem Sobiechem. Być może jutro któryś z graczy "Niebieskich" złoży podpis.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również