Krzysztof Pilarz: Nawet nie zadzwonili do mojego menedżera
25.12.2010
- Bardzo głęboko zostaną we mnie te trzy lata spędzone w Chorzowie - mówi Krzysztof Pilarz. - Największe sukcesy w mojej karierze odniosłem właśnie z Ruchem. Atmosfera w szatni była genialna, a ze strony kibiców też było wszystko jak najlepiej. Cieszę się, że mogłem reprezentować barwy tego klubu - podkreśla 30-latek, który pożegnał się już ze wszystkimi osobami związanymi z "Niebieskimi". - I z kolegami z drużyny, i z pracownikami. Podziękowałem za to, że bardzo dużo mi pomogli. Mam nadzieję, że będą mnie mile wspominać, a jak przyjadę do Chorzowa, to sobie powspominamy - uśmiecha się.
Jak komentuje brak nowej umowy z Ruchem? - Z moich informacji wynika, że działacze nie zadzwonili nawet do mojego menedżera i skończyło się tylko na jednym e-mailu. Sami też nie odbierali od niego telefonu. Z mojej strony na pewno była chęć pozostania. Niestety, ze strony działaczy nie odczułem zbyt wielkiego zainteresowania moją osobą, więc musiałem szukać sobie jakiejś alternatywy. Myślę, że wybrałem bardzo dobrze - uważa doświadczony bramkarz.
Więcej na niebiescy.pl >
Jak komentuje brak nowej umowy z Ruchem? - Z moich informacji wynika, że działacze nie zadzwonili nawet do mojego menedżera i skończyło się tylko na jednym e-mailu. Sami też nie odbierali od niego telefonu. Z mojej strony na pewno była chęć pozostania. Niestety, ze strony działaczy nie odczułem zbyt wielkiego zainteresowania moją osobą, więc musiałem szukać sobie jakiejś alternatywy. Myślę, że wybrałem bardzo dobrze - uważa doświadczony bramkarz.
Więcej na niebiescy.pl >
Polecane
Ekstraklasa