Krzysztof Michalak: Dałem bramkarzowi możliwość, by popełnił błąd

23.09.2012
Jego uderzenie było zaskakujące. Mało kto spodziewał się, że Krzysztof Michalak odda strzał, a tym bardziej, że Witold Sabela pozwoli piłce wpaść do siatki. Obrońca Polonii skorzystał na błędzie bramkarza.
Michalak w tej akcji błysnął. Przejął piłkę na środku boiska i ruszył z nią do przodu. Minął jednego z rywali i mając trochę swobody uderzył, choć do bramki było 25-30 metrów. Strzał był kąśliwy, lecz piłka nie powinna wpaść do siatki. Sęk w tym, że przedostała się pod brzuchem Witolda Sabeli.

- Kiedy uderza się na bramkę, zawsze trzeba wierzyć, ze piłka wpadnie do siatki. Murawa była śliska. Dałem bramkarzowi możliwość, by popełnił błąd - wskazał Krzysztof Michalak.

Razem z kolegami z Bytomia dyktował on warunki na boisku do 77. minuty. - I tak to widzieliśmy z boiska. Byliśmy zespołem lepszym. Co z tego, skoro powtarza się stary scenariusz i znów tracimy gole w końcówce. Nie wiem, z czego to wynika. Może myśleliśmy, że już wygraliśmy to spotkanie? - zastanawiał się Michalak.

Czy porażka w takich okolicznościach jest dla Polonii jeszcze dotkliwsza niż poprzednie niepowodzenia? - Zdecydowanie. Były to derby. Poza tym mecz z zespołem, który mogliśmy dogonić w tabeli. A tak? Nasz bezpośredni rywal ucieka nam, a my pozostajemy z ledwie dwoma punktami, choć przecież źle w piłkę w Katowicach nie zagraliśmy  - westchnął Michalak.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również