Krzysztof Mączyński: Widzew zamurował bramkę

11.12.2011
W odmiennych nastrojach od Podbeskidzia i Ruchu Chorzów, piłkarski rok kończą zawodnicy Górnika Zabrze. - Jakoś ciężko nam się gra na stadionie Widzewa - mówi Michał Pazdan.
- Odkąd jestem w Górniku, to jakoś ciężko nam się gra na stadionie Widzewa. Przy pierwszej bramce zabrakło chyba komunikacji między mną a Łukaszem Skorupskim - powiedział po spotkaniu w Łodzi Michał Pazdan.

- Widzew szybko strzelił dwie bramki po naszych głupich błędach. W drugiej połowie wyszliśmy na boisko bardzo zmotywowani i zagraliśmy bardzo dobrze, ale co z tego, skoro nie strzeliliśmy ani jednej bramki. Można powiedzieć, że Widzew ją zamurował. Nie mamy powodów do zadowolenia, ale taka jest piłka - dodał jego kolega z drużyny, Krzysztof Mączyński.

W dużo lepszych humorach i z nadziejami na podobną wiosnę, rundę zakończyli zawodnicy Radosława Mroczkowskiego. - Zagraliśmy dobry mecz w pierwszej połowie i to wystarczyło do wygranej. Górnik nie miał zbyt wielu sytuacji do zdobycia gola. Uważam, że jeśli w drugiej rundzie wykonamy taką samą pracę jak w pierwszej, to możemy sprawić na wiosnę miłą niespodziankę naszym kibicom - uważa Bruno Pinheiro.

- Drugi gol dał nam trochę spokoju. W drugiej połowie Górnik przeważał, ale my mądrze się broniliśmy - stwierdził Przemysław Oziębała.
źródło: gornikzabrze.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również