Krzysztof Bizacki typuje: „Pachnie” niespodzianką w Zabrzu
16.05.2014
Z grona zespołów województwa śląskiego jako pierwsi na murawie zameldują się piłkarze Podbeskidzia. Zadanie przed „Góralami” trudne, bowiem przeciwnikiem we Wrocławiu będzie miejscowy Śląsk. – To kolejny ważny mecz dla Podbeskidzia. W Kielcach zespół prowadził 2-1, grał dobrze i trochę „przespana” końcówka kosztowała bielszczan punkty. Z gry jednak wcale Podbeskidzie na porażkę nie zasłużyło. Paradoksalnie taki mecz może jeszcze bardziej wzmocnić drużynę. Moim zdaniem goście we Wrocławiu nie przegrają. Stawiam na bramkowy remis w tej konfrontacji – przewiduje Krzysztof Bizacki.
Czy niespodzianki można oczekiwać w rywalizacji Górnika z mistrzem Polski, warszawską Legią? – Zabrzanie w ostatnich meczach z Ruchem i Lechem zaprezentowali się znacznie lepiej, aniżeli miało to miejsce wcześniej. I wcale Górnik w meczu z Legią nie jest skazany na porażkę. Przeciwnie, mój typ to skromne 1-0 dla Górnika. Legia na wyjazdach wygrywa do tej pory mocno szczęśliwie. „Pachnie” w tej potyczce niespodzianką – tłumaczy nasz rozmówca.
Były piłkarz chorzowskiego Ruchu nie ma natomiast żadnych wątpliwości, że „Niebiescy” odniosą w 34. kolejce przekonujące zwycięstwo nad Wisłą Kraków. – Wisła nie jest w dobrej formie. Owszem, niedawno wygrała z Pogonią aż 5-0, ale wyjazdowe spotkania zespołu z Krakowa wyglądają zupełnie inaczej. Chorzowianie na przestrzeni całego sezonu pozytywnie zaskakują. Nikt nie spodziewał się, że ta drużyna powalczy o podium. Życzę Ruchowi, by tak się stało. A z Wisłą gospodarze poradzą sobie pewnie 3-1 – uważa znakomity przed laty napastnik „Niebieskich”.
Emocjonująco w kontekście walki o utrzymanie zapowiada się także konfrontacja Piasta z Koroną. – Bardzo ważne spotkanie w Kielcach. Po zmianie trenera i efektownej wygranej z Cracovią, Piast chyba „pójdzie za ciosem”. Nowy szkoleniowiec to jakaś iskra tchnięta w zespół, ale procentują także wcześniejsze poczynania pod wodzą trenera Marcina Brosza. Stawiam na wygraną 2-1 będącego „na fali” Piasta Gliwice – podsumowuje wątek nadchodzącej kolejki z udziałem naszych zespołów, Krzysztof Bizacki.
Czy niespodzianki można oczekiwać w rywalizacji Górnika z mistrzem Polski, warszawską Legią? – Zabrzanie w ostatnich meczach z Ruchem i Lechem zaprezentowali się znacznie lepiej, aniżeli miało to miejsce wcześniej. I wcale Górnik w meczu z Legią nie jest skazany na porażkę. Przeciwnie, mój typ to skromne 1-0 dla Górnika. Legia na wyjazdach wygrywa do tej pory mocno szczęśliwie. „Pachnie” w tej potyczce niespodzianką – tłumaczy nasz rozmówca.
Były piłkarz chorzowskiego Ruchu nie ma natomiast żadnych wątpliwości, że „Niebiescy” odniosą w 34. kolejce przekonujące zwycięstwo nad Wisłą Kraków. – Wisła nie jest w dobrej formie. Owszem, niedawno wygrała z Pogonią aż 5-0, ale wyjazdowe spotkania zespołu z Krakowa wyglądają zupełnie inaczej. Chorzowianie na przestrzeni całego sezonu pozytywnie zaskakują. Nikt nie spodziewał się, że ta drużyna powalczy o podium. Życzę Ruchowi, by tak się stało. A z Wisłą gospodarze poradzą sobie pewnie 3-1 – uważa znakomity przed laty napastnik „Niebieskich”.
Emocjonująco w kontekście walki o utrzymanie zapowiada się także konfrontacja Piasta z Koroną. – Bardzo ważne spotkanie w Kielcach. Po zmianie trenera i efektownej wygranej z Cracovią, Piast chyba „pójdzie za ciosem”. Nowy szkoleniowiec to jakaś iskra tchnięta w zespół, ale procentują także wcześniejsze poczynania pod wodzą trenera Marcina Brosza. Stawiam na wygraną 2-1 będącego „na fali” Piasta Gliwice – podsumowuje wątek nadchodzącej kolejki z udziałem naszych zespołów, Krzysztof Bizacki.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów