Krótka historia spotkań Piasta z Wisłą. "Drużyny ze śląskim charakterem"

13.09.2013
Ekipy z Gliwic i Krakowa w ekstraklasie spotykały się sześciokrotnie. Po powrocie Piasta na najwyższy szczebel, Wisła nie zdobyła ze śląskim klubem choćby punktu! - Dziś będzie inaczej - wierzą przy Reymonta.
Kiedy gliwicki Piast pierwszy raz awansował do ekstraklasy, z Wisłą radził sobie słabo. W czterech spotkaniach, jakie rozegrał w sezonach 2008/2009 i 2009/2010, wywalczył tylko jeden punkt - na swoim stadionie po remisie 1-1. Po dwuletniej przygodzie z I ligą, "Piastunki" powróciły na salony. Zrobiły to w wielkim stylu, kończąc sezon na czwartym miejscu i zapewniając sobie grę w europejskich pucharach. Piłkarze Marcina Brosza zaczęli też pisać nowy rozdział w historii pojedynków z "Białą Gwiazdą". W minionym sezonie odnieśli dwa zwycięstwa. Przy Okrzei wygrali pewnie 2-0, a na murawie rządzili tylko piłkarze śląskiego klubu. Po tym spotkaniu ówczesny szkoleniowiec krakowian - Michał Probierz - podał się do dymisji, bo nie widział już sensu pracy z tą drużną. W rewanżu - gdy Wisłę trenował Tomasz Kulawik -  Piast miał więcej szczęścia. Szybko stracił bramkę, potem Tomasz Podgórski nie wykorzystał rzutu karnego. Ale po ostatnim gwizdku to piłkarze z Gliwic cieszyli się z kompletu punktów. Nieźle grający wtedy "Wiślacy" przeżyli niemały szok. Piast "załatwił" ich swoją najgroźniejszą bronią - stałymi fragmentami. W trzy minuty!

- Byliśmy wtedy bardzo podłamani. Sezon nie układał nam się od początku. Ten mecz nie był zły w naszym wykonaniu. Nie wykorzystaliśmy jednak sytuacji i w końcówce - przy skromnym prowadzeniu - po głupich błędach w obronie - straciliśmy wszystko - wspomina pomocnik Wisły, Łukasz Garguła, który w tamtym spotkaniu zmienił w 72. minucie niegrającego już pod Wawelem Ivicę Ilieva.

32-latek wierzy, że Wisła przerwie w piątek zwycięską serię Piasta z Wisłą. - Dziś będzie inaczej. Jesteśmy inną drużyną, czujemy się coraz lepiej. Trener Smuda świetnie przygotował nas do sezonu. Niektórzy skazywali nas na walkę o utrzymanie, ale pokazujemy swoją wartość. Na razie nie wygląda to źle, jesteśmy głodni zwycięstw i sukcesów  - zapowiada "Guła". Można się zgodzić ze słowami byłego reprezentanta Polski. Krakowianie - pod wodzą Franciszka Smudy - zdobyli dziesięć punktów i są w czołówce tabeli. W sześciu kolejkach nie przegrali spotkania i stracili zaledwie trzy gole, co oznacza, że mają najlepszą defensywę w całej ekstraklasie. Ich gra - na razie dłuższymi momentami - też może się podobać.

Wisła będzie musiała się jednak sporo napocić, by wydrzeć Piastowi punkty, który chce zatrzeć gorsze wrażenie z ostatnich spotkań. - To będzie trudny mecz, szanujemy rywala. Piast to kolektyw, dobrze prowadzony przez Marcina Brosza, walczący. Podobnie jak my, pracujący z trenerem ze Śląska. Spodziewam się zatem spotkania twardego, meczu drużyn z tzw. "śląskim charakterem", o którym się mówi - kończy Garguła.

Wisła Kraków - Piast Gliwice

piątek, 20:30
Sędzia Paweł Gil (Lublin).
autor: Michał Knura

Przeczytaj również