- Kontrakt wygasa mi 30 czerwca, na pewno będę sprawdzany przez inne kluby, ale jeszcze nie zdecydowałem o mojej przyszłości - mówi Rafał Jankowski, napastnik Zagłębia Sosnowiec.
Król strzelców II ligi odejdzie z Zagłębia? „Wygasa mi kontrakt…”
30.05.2012
Rafał Jankowski miał olbrzymi wpływ na to, że Zagłębie Sosnowiec utrzymało się w minionym sezonie w II lidze. Napastnik strzelił 19 goli, ale przyznaje, że łatwo nie było…
- Gdy zaczynaliśmy nową rundę i byliśmy na ostatnim miejscu, to momentami było ciężko, gdy dochodziło się do sytuacji. W głowie zawsze miałem myśli, muszę to wykorzystać, musimy wygrać, musimy się utrzymać. Gdy zaczęliśmy łapać wiatr w żagle, wygraliśmy jeden, drugi, trzeci mecz, to wtedy już było łatwiej - opowiada piłkarz.
Zawodnik zaznaczył jednak, że na końcowy sukces, jakim było utrzymanie w lidze, złożyła się również świetna gra defensywna drużyny z Sosnowca. - Obrona w tej rundzie była fantastyczna, rewelacyjna. Straciliśmy tylko 9 bramek i jest to super wynik. To pokazuje, jakie problemy mieliśmy jesienią i co poprawiliśmy w przerwie zimowej. Tutaj trzeba podkreślić, że to cały zespół bardzo dobrze grał w defensywie - uśmiecha się Jankowski.
Napastnik już drugi raz z rzędu został królem strzelców ligi. Rok temu ta sztuka udała mu się w barwach MKS Kutno, gdy strzelił 23 gole i otrzymał koronę dla najlepszego snajpera III ligi. W tym roku sztukę tę powtórzył w II lidze, co na pewno podbiło akcje piłkarza wśród skautów innych klubów. Zapytany o swoją przyszłość zawodnik jednak wzrusza ramionami.
- Kontrakt wygasa mi 30 czerwca, jeszcze nie zdecydowałem o mojej przyszłości. Dopiero mija euforia po utrzymaniu się w II lidze. Na pewno będę sprawdzany przez inne kluby, jednak byłoby miło wywalczyć awans z Zagłębiem do I ligi. Mówiłem to podpisując umowę w Sosnowcu, że ten klub nie zasługuje na to, by grać w II lidze. Tutaj powinna być drużyna, która biłaby się o ekstraklasę, wystarczy popatrzeć na infrastrukturę. Takiej bazy mogą pozazdrościć niektóre zespoły z ekstraklasy - mówi piłkarz, którego zimą testował Piast Gliwice.
- Gdy zaczynaliśmy nową rundę i byliśmy na ostatnim miejscu, to momentami było ciężko, gdy dochodziło się do sytuacji. W głowie zawsze miałem myśli, muszę to wykorzystać, musimy wygrać, musimy się utrzymać. Gdy zaczęliśmy łapać wiatr w żagle, wygraliśmy jeden, drugi, trzeci mecz, to wtedy już było łatwiej - opowiada piłkarz.
Zawodnik zaznaczył jednak, że na końcowy sukces, jakim było utrzymanie w lidze, złożyła się również świetna gra defensywna drużyny z Sosnowca. - Obrona w tej rundzie była fantastyczna, rewelacyjna. Straciliśmy tylko 9 bramek i jest to super wynik. To pokazuje, jakie problemy mieliśmy jesienią i co poprawiliśmy w przerwie zimowej. Tutaj trzeba podkreślić, że to cały zespół bardzo dobrze grał w defensywie - uśmiecha się Jankowski.
Napastnik już drugi raz z rzędu został królem strzelców ligi. Rok temu ta sztuka udała mu się w barwach MKS Kutno, gdy strzelił 23 gole i otrzymał koronę dla najlepszego snajpera III ligi. W tym roku sztukę tę powtórzył w II lidze, co na pewno podbiło akcje piłkarza wśród skautów innych klubów. Zapytany o swoją przyszłość zawodnik jednak wzrusza ramionami.
- Kontrakt wygasa mi 30 czerwca, jeszcze nie zdecydowałem o mojej przyszłości. Dopiero mija euforia po utrzymaniu się w II lidze. Na pewno będę sprawdzany przez inne kluby, jednak byłoby miło wywalczyć awans z Zagłębiem do I ligi. Mówiłem to podpisując umowę w Sosnowcu, że ten klub nie zasługuje na to, by grać w II lidze. Tutaj powinna być drużyna, która biłaby się o ekstraklasę, wystarczy popatrzeć na infrastrukturę. Takiej bazy mogą pozazdrościć niektóre zespoły z ekstraklasy - mówi piłkarz, którego zimą testował Piast Gliwice.
Polecane
II liga