Kozik wrócił do bramki Piasta po pół roku przerwy. "Czuję się pewnie"
17.02.2011
Konieczna była operacja. Piłkarz zapowiadał, ze wiosną wróci do składu. Na miesiąc przed rozpoczęciem ligi Kozik jeszcze trenował indywidualnie. W minioną sobotę zdecydował się stanąć w bramce w gierce wewnętrznej. W środę zagrał już w oficjalnym meczu.
- Może dla niektórych była to niespodzianka, dla mnie jednak bardzo ważną rzeczą było, aby jak najszybciej wrócić na boisko i zacząć bronić. Uznałem to za priorytet - komentuje swój powrót golkiper Piasta.
Występ przeciwko MFK Karvina okazał się... średnio udany. - Nie był to jakiś rewelacyjny mecz w moim wykonaniu. Szczególnie przy drugiej bramce mogłem się lepiej zachować. Jest to jednak moje pierwsze 45 minut w tym okresie przygotowawczymi i z tego się cieszę - podkreśla były gracz GKS-u Bełchatów.
Właśnie pod koniec pierwszej połowy Kozik został poddany najwyższej próbie. W przeciągu kilku sekund dwukrotnie wybronił strzały czeskich graczy oddane z kilku metrów - Czuje się już na tyle pewnie, że mogłem tak interweniować - dodaje wychowanek Unii Bieruń.
- Może dla niektórych była to niespodzianka, dla mnie jednak bardzo ważną rzeczą było, aby jak najszybciej wrócić na boisko i zacząć bronić. Uznałem to za priorytet - komentuje swój powrót golkiper Piasta.
Występ przeciwko MFK Karvina okazał się... średnio udany. - Nie był to jakiś rewelacyjny mecz w moim wykonaniu. Szczególnie przy drugiej bramce mogłem się lepiej zachować. Jest to jednak moje pierwsze 45 minut w tym okresie przygotowawczymi i z tego się cieszę - podkreśla były gracz GKS-u Bełchatów.
Właśnie pod koniec pierwszej połowy Kozik został poddany najwyższej próbie. W przeciągu kilku sekund dwukrotnie wybronił strzały czeskich graczy oddane z kilku metrów - Czuje się już na tyle pewnie, że mogłem tak interweniować - dodaje wychowanek Unii Bieruń.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów